Kraków
Urodziła i utopiła
Mogła uszczęśliwić kobietę pragnącą mieć dziecko, ale wolała zabić swojego pierworodnego. Mowa o dzieciobójczyni, która utopiła w lodowatej Wiśle swojego nowo narodzonego synka. Ciałko dziecka znalazł przypadkiem pracownik pobliskiej elektrowni. Na razie nie wiadomo, kim była matka. Policja bada, kiedy miał miejsce poród i czy dziecko w chwili wrzucenia do wody było żywe.
Lotto
17 mln dla szczęśliwca
Mamy w Polsce kolejnego milionera! Tylko jednej osobie udało się trafić "6"! Oznacza to że szczęściarz, który skreślił numery 5, 7, 10, 14, 25, 42 dostanie gigantyczną sumę 17 milionów 17 tysięcy 899 złotych i 80 groszy. Zwycięzca zgarnie tak pokaźną pulę, bo przez ostatnie cztery losowania Dużego Lotka nikomu nie udało się skreślić właściwych numerów. Na razie nie wiadomo jednak, kto w ciągu minuty został milionerem ani w której kolekturze oddał najszczęśliwszy w Polsce kupon.
Radule
Spłonął sprzęt za 400 tys.
Białoruski szpital stracił w Polsce sprzęt medyczny w dość nietypowy sposób. Tir, który przewoził sprzęt, spłonął! Kierowca zatrzymał się na poboczu w okolicach miejscowości Radule (woj. podlaskie) i wtedy ciężarówka stanęła w płomieniach. Nie było szans na uratowanie drogiej aparatury medycznej, która najprawdopodobniej miała trafić do szpitali na Białorusi. Na szczęście kierowca, który prowadził feralnego tira, uniknął śmierci. Policja w dalszym ciągu ustala przyczyny pożaru.
Lublin
Sałatkowy złodziejaszek
Ile można dostać za kradzież worka kartofli i sałatki ogórkowej? Złodziejaszek z Lublina może dostać nawet 5 lat odsiadki. Policjanci szukają szelmy, który okradł piwnicę w bloku przy ul. Sowińskiego. Ukradł ziemniaki, 15 słoików kiszonych ogórków, 10 słoików sałatki ogórkowej oraz 15 kg cebuli. Poszkodowanym żal najbardziej sałatki. - Była naprawdę wyśmienita - płaczą. Nawet nie mogą mu życzyć, żeby stanęła mu w gardle. Jest zbyt smakowita.
Pabianice
Nielegalna fabryka alkoholu rozbita
Dwóch mężczyzn w wieku 35 i 39 lat uruchomiło w jednej z pofabrycznych hal w Pabianicach koło Łodzi profesjonalną produkcję alkoholu. Zapomnieli tylko zgłosić ten fakt odpowiednim urzędom. Teraz za wytwarzanie wódki bez zezwolenia odpowiedzą przed sądem. Grożą im trzy lata więzienia. Fabrykę znaleźli i zlikwidowali łódzcy celnicy. Przyłapani na gorącym uczynku mężczyźni udawali zdziwionych wizytą stróżów prawa. Zgodnie twierdzili, że nie robili nic zdrożnego, a jedynie wykonywali drobną usługę dla kolegi. Na miejscu celnicy zabezpieczyli 4700 litrów spirytusu. Skarb Państwa na działalności mężczyzn stracił z tytułu niezapłaconej akcyzy co najmniej 200 tysięcy złotych.




