Kobieta, grożąc nauczycielom wyrzuceniem z pracy, kazała im zaciągać pożyczki na ich własne nazwiska, a otrzymane pieniądze oddawać sobie. Jednak dyrektorka przestała spłacać raty i ogromne zobowiązania finansowe spadły na oszukanych nauczycieli. Policja przypuszcza, że kobieta zgromadziła w ten sposób ok. 2 mln zł, a poszkodowanych może być nawet kilkadziesiąt osób. Niektórzy są winni bankom po 100 tys. zł. Oszustce grozi 10 lat więzienia.
Kazała nauczycielom brać kredyty
Publikacja: 30.05.2010 02:00
| Aktualizacja: 19.11.2010 08:09
41-letnia dyrektor jednej ze szkół w powiecie piotrkowskim od lat bezczelnie wykorzystywała swoich pracowników do... brania kolejnych kredytów.




