Kryzys na rynku hipotecznym

2007-11-11 20:11

Miniony tydzień na warszawskiej giełdzie trudno zaliczyć do udanych. Indeksy mocno traciły na wartości. Najgłębsze spadki miały miejsce w środę i były kontynuowane w czwartek przed południem. Później sytuacja trochę się poprawiła. Nie zmienia to jednak słabego obrazu naszej giełdy.

Nadal złe informacje płyną ze świata. Chodzi przede wszystkim o powracający problem związany z rynkiem kredytów hipotecznych, odbijający się negatywnie na kondycji banków na całym świecie. Kolejne ostrzegają przed stratami z tego tytułu. Co ciekawe, dotyczą one coraz to nowych obszarów związanych z rynkiem kredytów. Do tej pory mówiło się o stratach z tytułu spadku wartości papierów emitowanych w oparciu o hipoteki. Teraz okazuje się, że banki straciły też na tzw. instrumentach pochodnych powiązanych z hipotekami. Co więcej, Andrew Cuomo, prokurator generalny Nowego Jorku, prowadzi śledztwo w sprawie zawyżania wartości nieruchomości, w co zaangażowane były spółki finansowe.

Istotnym elementem obecnego krajobrazu na rynkach giełdowych jest również "rozlewanie się" kryzysu na inne sfery gospodarki. Problem zaczyna dotyczyć amerykańskich spółek technologicznych i sieci handlowych. Pierwsze były w ostatnim czasie jednym z najjaśniejszych punktów amerykańskiej giełdy, gdyż inwestorzy wierzyli w ich odporność na zawirowania związane z załamaniem na rynku nieruchomości.

Warto też zwrócić uwagę na utrzymujący się bardzo wysoki kurs naszej waluty do euro, dolara i franka szwajcarskiego. W tym tygodniu czeka nas nowa porcja danych makroekonomicznych (inflacja, obroty handlowe Polski z zagranicą), które mogą być sygnałem do dalszego umocnienia złotego.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki