Zobacz też
Specjalistka od dzieci Dorota Zawadzka (45 l.), superniania
Dlatego reżyser Grzegorz Braun, który nazwał go "informatorem", ma przeprosić Miodka w mediach i wypłacić 20 tys. zł na cel charytatywny. Zdaniem sądu Miodek został zarejestrowany w 1978 r. jako tajny współpracownik o kryptonimie "Jam", jednak nie znalazły się jakiekolwiek dane potwierdzające jego współpracę z SB.
Wybrane komentarze
zobacz wszystkie >>


- Kalfi 19.08.2010, 20:20
Miodek to TW Jam. Gdyby nie był agentem, to jego teczka nie trafiłaby do zbioru zastrzeżonego IPN. Umieścił ją tam prof. Kieres. Z faktami się nie dyskutuje.




