Zaimponował niemiecki trener Joachim Loew. Zaufaniem do swoich graczy, konsekwencją i wiarą w tych, których wystawił. To nie był wielki mecz Niemców, ale po raz kolejny pokazali dojrzałość i piłkarski kunszt.

Już Loew chciał zdjąć z boiska Klosego. Już rozgrzewał się Kuranyi, kiedy Klose strzelił bramkę dającą Niemcom prowadzenie. To Turcy oddali więcej strzałów w tym meczu niż rywale. To Turcy częściej byli przy piłce. Zdołali wyrównać po błędzie Lahma, Mertesackera i Lehmanna, ale ten półfinał był kwintesencją piękna futbolu.

Lahm był w drugiej połowie faulowany i szwajcarski arbiter powinien podyktować rzut karny. Lahm popełnił błąd, po którym padło wyrównanie dla Turków. Potem strzelił bramkę, która dała Niemcom finał. Pierwszy raz od 1996 roku zagrają w finale. Ćwierćfinały i ten półfinał potwierdzają, że zespoły, które znalazły się w tej fazie gry, są znakomicie przygotowane fizycznie. Gdyby trener Turków, Fatih Terim, miał do dyspozycji wszystkich swoich graczy, to kto wie, czy to właśnie nie Turcja grałaby w finale. W każdym razie reprezentacja znad Bosforu pożegnała się z mistrzostwami pięknie.


Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!