Premierze, przypominamy - minister Sadowski czeka na Pana decyzję

2004-08-30 22:08

Najwyższa pora, żeby premier Marek Belka (52 l.) zadecydował o dymisji ministra sprawiedliwości Marka Sadowskiego (56 l.), który w 1995 r. spowodował wypadek samochodowy i wykorzystał immunitet, żeby uniknąć kary.

 

Minister przed dwoma tygodniami oddał się do dyspozycji premiera.

Dwa tygodnie temu premier Marek Belka obiecał publicznie, że o losie ministra zadecyduje, gdy tylko wróci z urlopu. Od wczoraj jest w pracy. Po południu w Klarysewie na nieformalnym posiedzeniu zebrał swój rząd, którego członkiem wciąż jest Marek Sadowski.

Apelujemy: Panie Premierze! Najwyższy czas na decyzję. Niech Pan dotrzyma słowa i zdymisjonuje ministra. Szefem resortu sprawiedliwości nie może być człowiek, który ma plamę na życiorysie. Od czasu, gdy "Super Express" jako pierwszy ujawnił, że minister jest piratem drogowym i sprawcą poważnego wypadku, minęło już pięć tygodni. W tej sprawie dłużej nie można już czekać.

Po naszych publikacjach prezydent Aleksander Kwaśniewski (50 l.) stwierdził, że nie wyobraża sobie, by Sadowski pełnił dalej funkcję ministra sprawiedliwości, gdyby jego sprawę poddano "procedurze sądowej".

Co zrobił Sadowski

Marek Sadowski 9 lat temu spowodował groźny wypadek drogowy. W Białobrzegach rozpędzonym peugeotem najechał na samochód Janiny Pachniak (53 l.). Kobieta na zawsze została kaleką. Wina Sadowskiego była ewidentna. W raporcie ze zdarzenia policjanci napisali, że to on jest sprawcą, bo "nie zachował należytej ostrożności". Radomska prokuratura chciała postawić go przed sądem, ale nie mogła tego zrobić - Sadowski był wówczas sędzią, a sąd dyscyplinarny nie chciał uchylić mu immunitetu. Sadowski dotąd nie odpowiedział za wypadek.

Po naszych publikacjach oddał się do dyspozycji premiera.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki