Zobacz też

Stanisław Łyżwiński (55 l.), dawniej prawa ręka byłego wicepremiera Andrzeja ...

Do tej pory rozprawy dotyczące seksafery odbywały się w gmachu sądu w Piotrkowie. Właściwie powinny się odbywać, bo Łyżwiński się na nich nie stawiał. Twierdził, że nie pozwala mu na to stan zdrowia i że źle znosi transport. W efekcie sędziowie zmuszeni byli przekładać rozprawy w nieskończoność. Teraz ma się to zmienić. Łyżwińskiemu grozi do 10 lat więzienia m.in. za gwałt.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
leszek 29.11.2009, 23:56

ciekawe jak długo będzie trwała ta farsa procesu jak długo mażna trzymać niewinnego człowieka za urojony gwałt .przecież ta pani jest kompletnie nie wiarygodna

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!