Na nagrobku stała piłka z brązu. Wyryto na niej nazwy miast ważnych w karierze legendarnego trenera. Jednak dla bezmyślnych złomiarzy nie miało to znaczenia. Zrabowali ważącą 8 kilogramów żelazną kulę dla marnych paru groszy.
- Nie mogę w to uwierzyć! - mówi wstrząśnięty Dariusz Górski (54 l.), syn trenera. - Przekonałem się, że wszelkie granice świętości już nic nie znaczą w tym świecie. Bardzo mi przykro - dodaje zasmucony.
Kazimierz Górski ( 85 l.) zmarł w 2006 roku i pochowany został w Alei Zasłużonych Cmentarza Wojskowego na Powązkach.