Viva Espana!

Czterdzieści cztery lata czekali Hiszpanie na triumf w wielkiej piłkarskiej imprezie. Doczekali się. Wczoraj wieczorem na stadionie Ernsta Happela w Wiedniu podopieczni Luisa Aragonesa wygrali 1:0 z ekipą Niemiec. Jedyną bramkę zdobył Fernando Torres (24 l.).

- Wygramy, bo jesteśmy od Niemców lepsi - obiecywał przed spotkaniem 70-letni selekcjoner Hiszpanii. Dotrzymał słowa. I to pod każdym względem. Bo Hiszpanie nie dość, że wygrali, to rzeczywiście byli lepsi od Niemców, którzy kolejny raz w tych mistrzostwach nie zachwycili. Na dodatek opuściło ich szczęście, które dopisywało im w poprzednich spotkaniach.

Hiszpanie udowodnili za to, że potrafią pięknie grać i pięknie się bawić. Tuż po spotkaniu rozpoczęła się fiesta w prawdziwie hiszpańskim stylu. Kibice i piłkarze wspólnie odśpiewali "Campeones, campeones" (mistrzowie, mistrzowie), a już kilka minut później wymarzony puchar za mistrzostwo Europy wzniósł kapitan Hiszpanii Iker Casillas (27 l.).


Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!