(: Malkontent
Zamarznę przez te mrozy. I dobrze mi z tym. I dobrze mi tak. Uwiedziony przed laty reklamą założyłem w domu ogrzewanie gazowe. Ciepło, miło, niebo, raj! Ale do czasu. Aż ceny zaczęły gwałtownie rosnąć. Ale do stycznia tego roku jakoś dałem radę, utrzymując w domu komfortową temperaturę 17 stopni. Ciepło niby, czyli niby-raj. A teraz nadchodzi mój koniec i dzieci moich - denerwował się szwagier.



