MAREK KRÓL artykuły, zdjęcia, filmy
Marek Król: Co by tu jeszcze
Jeżeli mieszkasz w miejscowości, obok której wybudowano autostradę, wyremontowano stację kolejową i na otwarciu tych inwestycji nie było premiera, to znaczy, że jesteś w Wielkiej Brytanii lub w Niemczech. Jeśli zaś w twoim kraju nic dobrze nie funkcjonuje z wyjątkiem rządowej propagandy sukcesu, to niewątpliwie mieszkasz w Polsce. Tak w dwóch zdaniach można by opisać otaczającą nas rzeczywistość.
Marek Król: BAM atakuje
Co włączę telewizor, to atakuje mnie BAM. Prezentacja tego cudu techniki rozpoczyna większość bloków reklamowych, a te przerywane są filmami i publicystyką, gdzie znowu atakuje BAM, czyli Bezdotykowy Aplikator Mydła. W nieszczęsnej reklamie widzimy dziecko, które podkłada dłoń pod dozownik i mydło samo płynie na rączki.
Marek Król: Sardoniczna Europa
Na Sardynii rośnie ziele, które do dziś podaje się na politycznych salonach Europy. Jest tak gorzkie, że po jego zjedzeniu twarz wykrzywia się, sprawiając wrażenie nienaturalnego śmiechu. Cicero nazwał taki śmiech sardonicznym i do teraz słychać go dookoła.
Marek Król: Mózg w pokrowcu
Na wybiegach politycznych i medialnych w Polsce od lat ta sama moda. Ubieramy się według obowiązujących trendów, ale mózg nosi się w pokrowcu. Kiedy rządzili ludzie honoru (Jaruzelski, Kiszczak), krążył dowcip o Polaku, który kupił sobie syrenkę. Dla młodszych - był to pojazd samochodopodobny, brzydki i tandetny jak PRL. I nabywca syrenki tak wstydził się swojego pojazdu, że jeździł nim w pokrowcu. Dziś syrenek nie ma, a w pokrowcach nosi się mózgi.
Marek Król: Podział bezsensu
Znam tylko dwa typy Polaków, mawiał car Mikołaj I: takich, którymi gardzę i tych, których nienawidzę. Ten carski podział Polaków obowiązuje do dziś. Pogardzani przez Rosjan Polacy coraz bardziej nienawidzą tych, których nienawidzi Moskwa. I na odwrót: znienawidzeni przez cara Putina coraz bardziej pogardzają tymi, którymi gardzi Kreml.
Marek Król: Blumsztajnuję, więc jestem
Seweryn Blumsztajn wzniósł się jakiś czas temu na nieosiągalne przez innych wyżyny dziennikarskiej samokrytyki. Na ostatniej manifie odważnie niósł planszę z napisem: "Pierdolę, nie rodzę". Zamiast nabijać się z inteligentnego inaczej Blumsztajna, proponuję uczcić jego deklarację stosownym eponimem. Skoro można hamletyzować, to i można blumsztajnować. Koszarowe słowo na "p" wykropkowywane w gazetach zastąpimy salonowym blumsztajnowaniem i życie stanie się prostsze.
Marek Król: Prostata alarmuje
To jest męski problem. Proszę wiec Czytelniczki, by tym razem zrezygnowały z lektury. Kto nie ma gruczołu krokowego, a kobiety mimo rozlicznych cudowności tego nie mają, ten nie zrozumie tej męskiej dolegliwości. Z kobiet tylko posłanka Anna Grodzka wykazywała, że prostata alarmuje w jej wypowiedziach. Ja-ja-jakie są objawy twoich pro-problemów z-z-z pro-prostatą - pytał swego czasu autorytet oralny postępków III RP Jacka Kuronia.
Marek Król: Pitokracja obywatelska
Co w herbacie jest ważniejsze, cukier czy mieszanie? - pytał w czasach Gomułki w swoim felietonie A. Słonimski. Oczywiście ważniejsze jest mieszanie - odpowiadał - a cukier pokazuje tylko, kiedy należy przestać. Michał Boni, współczesny Zenon Kliszko Tuska, uporczywie rozwija proces mieszania. Cukru już dawno nie widać w kraju, a Boni miesza, proponując cyfryzację Kościoła. Znak to ewidentny, że minister cyfryzacji i administracji kontynuuje dzieło swoich oficerów prowadzących, pogłębiających stosunki państwo-Kościół aż do grobowej deski. Boni zaproponował cyfrę niedużą, konkretnie 0,3 proc., które będziemy mogli przekazać z naszych podatków na Kościół. Jednocześnie zlikwidowany zostałby Fundusz Kościelny. Budżet państwa przeznaczał ok. 90 mln złotych na ten fundusz.
Marek Król: Globalne ogłupienie
Proszę nabrać powietrza i nie wydychać aż do końca felietonu. Piszę ekologicznie, żądam więc ekologicznego czytania bez wydalania zabójczego dwutlenku węgla. Piszę to zwłaszcza do komisarz ds. klimatu, Dunki Connie Hadegaard. Ostatnio wydaliła takie ilości CO2, że ministrom ochrony środowiska 26 krajów UE rozum odebrało. Duńska prezydencja chce, by do 2040 roku o 40 proc. zredukowano emisję CO2. Dziesięć lat później, emisja ma być zmniejszona o 60 proc. Wynika z tego, że stuprocentową redukcję dwutlenku węgla osiągniemy w Europie w 2070 roku. Rozwiązane zostaną wtedy wszystkie europejskie problemy z wiekiem emerytalnym włącznie, bo Europa będzie bezludna.
Marek Król: Demokracja LTV
Wsiadanie do pociągu to dziś nie powód do żartów. A jednak przypomniała mi się przedwojenna opowieść o dwóch pasażerach. Jeden jechał z Paryża do Moskwy, a drugi z Moskwy do Paryża. Obydwaj omyłkowo wysiedli w Warszawie. I każdy z nich myślał, że jest u celu podróży. Dziś jadący z Warszawy do Moskwy i podróżujący z Moskwy do Warszawy może przeżyć to samo, jeśli przypadkowo wysiądzie w Mińsku, stolicy Białorusi.
Marek Król: Puszczanie gazów
Pan Bóg stworzył mężczyznę i kobietę, ale zapomniał to opatentować. I teraz każdy dureń może to powtarzać – ostrzegał Twain. Robert Górski stworzył kabaretowe posiedzenie rządu. I też zapomniał to opatentować. Władza nie lubi konkurencji, więc pozbyto się Górskiego z TVP. Dzięki temu w sobotę mogliśmy oglądać Donalda Górskiego prowadzącego posiedzenie rządu.
Marek Król: Prawdziwe oszustwo
O czym się uczysz? - pyta ojciec wracającego ze szkoły syna. - Pani tłumaczy nam, z czego robi się szkło. - A więc z czego? - dopytuje rodzic. W tym momencie syn puszcza oko, jak Waldemar Pawlak, i odpowiada: - Pani mówi, że z piasku, ale ona tak musi, bo inaczej wylaliby ją ze szkoły.
Marek Król: Alternatywy 4 bis
Zniknął mi zarost, więc przestałem się golić. Po włosach pod pachami ani śladu, odmładzam się w zawrotnym tempie. Wkrótce odbiorą mi dowód. Nie przysługuje gówniarzowi. A wszystko to dzięki propagandzie mediów, które przekonują, że nie ma alternatywy. Tak jak w młodości znowu żyję w szczęśliwych czasach, kiedy nie było alternatywy dla kierowniczej siły.
Marek Król: Pyta, nie pyta
Kto pyta, nie jest Polakiem. Takim spostrzeżeniem na początku lat 90. podzielił się ze mną w Waszyngtonie pewien amerykański wykładowca. W tamtych czasach po upadku komunizmu tysiące dziennikarzy, naukowców, polityków z demoludów przyjeżdżało na różne konferencje i szkolenia do USA. Każdorazowo po wystąpieniu jakiegoś wykładowcy słuchacze zasypywali go pytaniami.
Marek Król: Wstyd
Kobiety, hazard i rzeczoznawcy mogą być przyczyną upadku mężczyzny - ostrzegał de Gaulle. Nie dotyczy to postępowej III RPRL i jej urzędników.
Marek Król NIE MUSI PŁACIĆ 5 milionów dolarów. Sąd ODRZUCIŁ ZAŻALENIE córki Cimoszewicza
To już ostateczna decyzja. Małgorzata Cimoszewicz-Harlan, córka byłego premiera Włodzimierza Cimoszewicza (62 l.), nie dostanie od Marka Króla (59 l.), dawnego wydawcy i naczelnego "Wprost", 5 mln dolarów.
Marek Król: Odważni niewolnicy
Nigdy byśmy nie doszli do władzy, gdyby wyborcy nie byli tacy głupi - mawiał Hitler. Trudno nie przyznać racji temu nacjonalistycznemu germanofobowi. Mów jak do głupców, elektorat to uwielbia i wybaczy wszystko. W Polsce rządzący i ich elektorat twórczo rozwinęli myśl Hitlera. Zawarto niepisaną umowę społeczną: skoro rząd uważa wyborców za głupców, to jego elektorat walczy z próbującymi wyprowadzać z błędu.
Marek Król: Rykoszet jajecznicy
Wkrótce nie będzie można oglądać w TV filmów akcji i horrorów, gdzie krew się leje jak woda gazowana z ust polityków, prokuratorów i żurnalistów. Stanie się tak, jeśli powstanie komisja kolaudacyjna złożona z autorytetów oralnych mediów pod przewodnictwem red. Cezarego Łazarewicza. Otóż redaktor postępowej "Polityki" wyruguje haniebny zwyczaj filmowania skrwawionych ciał i umysłów. Taki wniosek nasuwa się po przeczytaniu jego tekstu "Jaka różnica?".
Marek Król: Podatek od paleolitu
Powiedzmy sobie szczerze: gdyby nie głupota otaczających nas z zachodu krajów, Polska byłaby dalej pistacjową wyspą. Płemier wielokrotnie powtarzał, że zagrożenia dla naszego wzrostu gospodarczego są na zewnątrz. Ileż to razy nasz dzielny Tusk mobilizował Merkel i Sarkozy'ego do walki z kryzysem.
Marek Król: Kpinokracja
Wściekłość wywołuje we mnie, kiedy artysta estradowy wysługuje się publicznością. Wygląda to tak, że śpiewając jakiś przebój, gdy zbliża się refren, artysta odwraca mikrofon w kierunku publiczności. Na ten znak widownia zaczyna zawodzić: "jadom fozy kolorowe" lub "cemy wyć sobą". Ta prowincjonalna maniera popularna jest nie tylko w Polsce, ale w całej zapyziałej politycznie Europie. Strach pomyśleć, co będzie, jeśli to się upowszechni.
Marek Król: Merkozy i Merkuśka
Podobno, kiedy Bóg chce nas ukarać, to spełnia nasze marzenia. Euroentuzjaści z PO, SLD i Palikociarni powinni się zastanowić nad mrzonkami o Eurolandzie. Realizacja tego marzenia może doprowadzić do upadku III RPRL i zniszczenia bezcennych autorytetów oralnych. Oto były prezydent Francji Chirac został nie tylko postawiony przed sądem, ale też skazany na 2 lata w zawieszeniu. Francuska Temida skazała byłego prezydenta za bzdety, jeśli odniesie się to do norm polskiego państwa prawa.
Marek Król: W oparach euroabsurdu
Jedynym sposobem, by uniknąć śmierci, jest morderstwo. Zbrodniarzy nie wolno karać śmiercią, bo zaprotestują europostępaki. Breivik, który z zimną krwią zamordował w Norwegii 77 osób, spędzi resztę życia w psychiatryku. Niby logiczne, bo czy normalny człowiek dokona takiej rzezi? Ci, którzy uważają, że szpital to dla niego absurd, nie są Europejczykami. Absurd to norma europoprawności.
Marek Król: Straszę, więc jestem
Kiedyś horrory pokazywali w TV późnym wieczorem, by dzieci nie moczyły się w nocy. A teraz straszą przez całą dobę. Tusk ledwie wypoczął po exposé i znowu straszy. Notabene w Sejmie straszył, że stoimy przed wyborem bycia przy stole czy w karcie dań. Później Sikorski w Berlinie przedstawił trzecie wyjście: bycie serwetką, którą biesiadnicy wycierają usta. Premier, strasząc, opuszcza głowę i patrzy, za przepraszeniem, spode łba. Za taki body language w mojej podstawówce obniżano stopień z zachowania. Patrzenie spode łba oznaczało pogardę dla rozmówcy. Podobnie straszą Sarkozy i Putin. To mankament niskich mężczyzn, których w szkole wyżsi rówieśnicy bili po głowach.
Marek Król: Komu prężą się lędźwie
Rowerzyści wszystkich krajów łączcie się. W Polsce decyzją sądu ma obowiązywać zakaz pedałowania. Ścieżki rowerowe wybudowane za unijne pieniądze już wkrótce zarosną faszystowskim zielskiem. Wrzask podniesiony przez postępowych polityków i ich media po orzeczeniu sądu zagłuszył myślenie. Postępaki prasowe i telewizyjne stawały na pedałach wyścigu głupoty z kretynizmem.
Marek Król: Najdroższy premier
Dajcie mi tę robotę na kolejne cztery lata - apelował Donald Tusk w kampanii wyborczej. Robotę dostał i teraz podatnicy będą musieli zapłacić za poprzednie cztery lata kampanii wyborczej. 16 tys. pensji plus premia, ochrona, wikt i opierunek, czyli nieco ponad pół miliona złotych miesięcznie. To wszystko grosze.
Marek Król: Ile dób prawdy?
Wiadomo, że jeżeli władza i jej media ostrzegały przed zadymą w Święto Niepodległości, to w ubiegły piątek draka musiała być. Postępaki sięgnęły jak zwykle po sprawdzone dyrektywy Stalina z 1942 r. Wówczas to Józef Wisarionowicz nakazał, by wszystkich przeciwników władzy sowieckiej nazywać faszystami. AK, NZS, piłsudczycy i narodowcy stali się faszystami z nominacji Stalina. I tak jest do dzisiaj w III RPRL.
Marek Król: Kaszanka luksusowa
Maciej Rybiński obiecał mi za życia, że "Tygodnik Powszechny" będzie czytał po swojej śmierci. Obietnicę tę złożył, kiedy próbowałem zwrócić jego uwagę na jakiś tekst w organie postępowych katolików. Ani się obejrzałem, a biedak już 2 lata czyta krakowski tygodnik warszawskiej ITI. Chciałem go zwolnić z tej obietnicy, ale wówczas nie mógłby śledzić brazylijskiego serialu o ks. Adamie Bonieckim.
Marek Król: Nasz durdom
Samopoczucie można poprawić sobie nawet w WC. Nie tylko telewizja mówiąca całą prawdę przez wiele dób, ale także pisuar może być źródłem satysfakcji. Poszedłem w Złotych Tarasach tam, gdzie król chodzi piechotą, i w trakcie siusiania widzę napis: w tej chwili trzymasz w dłoni cały świat. Przesadyzm, jakby powiedział Słonimski, ale miły.
Marek Król: Modlitwa o sklerozę
Znowu dopadła mnie paramnezja. To gorsze niż skleroza, której nie mogę się doczekać. Jak wiadomo, sklerotyk zamawia piwo i zapomina za nie zapłacić. Dotkniętemu paramnezją wydaje się, że ciągle pije to samo piwo, za które musi płacić wielokrotnie.
Marek Król: Środa z nie-daj-Boże Krzemińskim są bezustannie oburzeni
Kartezjusz ze swoim cogito ergo sum zużył się kompletnie. Nasi, jak zawsze wybitni uczeni, oralne autorytety, nie mają czasu na myślenie. Zajęci są permanentnym oburzaniem się. Stare "myślę, więc jestem" zastąpiło postępowe: oburzam się, więc jestem. M. Środa, nie daj Boże z I. Krzemińskim, są w TV nieustannie tak oburzeni, że brak miejsca na oburzanie się innych.
Sławomir Jastrzębowski: Fetor z Rady Etyki Mediów
Dziś o etyce w mediach. Zajmuje się nią Rada Etyki Mediów, która wydaje oświadczenia na temat etycznego bądź też nieetycznego postępowania dziennikarzy. Co prawda REM parę razy skompromitowała się, wydając opinie co do faktów, które nie miały miejsca, ale błądzenie jest rzeczą ludzką. Ważna jest kwestia etyki samej Rady... I tu dwie świeże sprawy.
Marek Król: Polish [Steve] Jobs
Musisz w coś wierzyć: Boga, przeznaczenie, życie - powtarzał Steve Jobs. Syn syryjskiego emigranta i Amerykanki, adoptowany przez niezamożną rodzinę Jobs. W cokolwiek wierzył ten wizjoner, kolejny raz na oczach całego świata spełnił amerykańskie marzenie.
Marek Król: Czesanie cieszy
Czeszę się, że żyję w wolnym kraju - oznajmia Owsiak kędzierzawy. Wraz z Brodką i Stuhrem propaguje udział w wyborach. A ich spontanicznej radości patronuje Bronisław Komorowski. Czeszmy się zatem, że żyjemy w wolnym kraju, a nawet coraz wolniejszym. Potwierdził to w wywiadzie dla "SE" sam prezydent. Zapewnił, że będzie głosował z potrzeby serca na swoich. Następnie poszedł za potrzebą i oświadczył, że zwycięzca wyborów nie musi być premierem.
Marek Król: Strach establishmentu
Z Brukseli ściągnięto ostatnie posiłki do reklamówek wyborczych PO. Zyta Gilowska nie może występować w kampanii Kaczyńskiego, a dwaj panowie Lewandowski z Buzkiem mogą. Lewandowski może obiecywać nam 300 mld zł z UE, bo dostał zgodę od samego Barroso.
Marek Król: Dzida bojowa
Czytelniku, jeśli krew gwałtownie odpływa ci z mózgu do zaciśniętej pięści, nie martw się. Słuchasz jakichś politycznych wiadomości bez faktów? Próbują cię kolejny raz trafić dzidą bojową bełkotu politycznego. I twoja reakcja jest prawidłowa. Twój umysł broni się przed zalewającą środki masowej dezinformacji nowomową politycznych pigmejów.
Marek Król: Konstytucja w Polsce to nic niewart świstek
Z Markiem Królem, byłym właścicielem i felietonistą tygodnika "Wprost" rozmawia Wiktor Świetlik
Marek Król: Człowiek Helski
Ruch wśród człekokształtnych w Polsce ogromny. Człowiek organizacji, czyli człowiek partii i rządu, walczy o władzę. A władza to jego życie. Instynkt samozachowawczy człowieka organizacji pobudzony jak nigdy.
Wybory 2011: Anna Kalata i Marek Król NIE WYSTARTUJĄ w wyborach
Była minister pracy z ramienia Samoobrony Anna Kalata (47 l.) i były redaktor naczelny "Wprost" Marek Król (48 l.) jednak nie wystartują w październikowych wyborach parlamentarnych.
Wyborcze kłopoty Marka Króla
Redaktor Marek Król (58 l.), który ubiega się o mandat z list Obywatele do Senatu, nie został zarejestrowany jako kandydat na senatora. Powód? Z jego listy komisja wyborcza odrzuciła prawie 600 podpisów poparcia.
Marek Król: Zrób leminga
Lemingi coraz niżej latają. To znak, że zbliżają się wybory. W sobotnim "SE" Mirosław Skowron rozmawia z prezesem TVP Juliuszem Braunem. Wywiad ten jest wstrząsającą wiwisekcją wzorcowego leminga III RP. Już sam tytuł pochodzący z wypowiedzi prezesa: "Liczę na lojalność Pospieszalskiego" zapowiada niezły pasztet umysłowy. Dziennikarz powinien być lojalny wobec czytelnika, telewidza, radiosłuchacza. Oczywiście takie dyrdymały nie w głowie prezesa. Lojalność oznacza służalczość wobec lemingowej jaczejki i jej partii.
Marek Król: Plagiat w budowie
Człowiek nie czuje, kiedy naśladuje. Dookoła nas pełno podróbek. Nic dziwnego, bo najłatwiej buduje się według znanych wzorów. Zwłaszcza gdy się było przeciwnikiem dawnego systemu. A więc i dzisiaj "budujemy nową Polskę, budujemy nowy świat, w którym wszystko będzie lepsze, w którym lepszy będzie ład". Niestety, tak jak kiedyś i dzisiaj mamy przeciwników radosnego budowania.
Marek Król: Jak łżeć na walerianie?
Nikt niczego nie bierze na poważnie, a zwłaszcza prawdy. Wszechogarniające nasze życie kłamstwo osiągnęło takie rozmiary, że przypomniał mi się felieton A. Słonimskiego z lat 60., a w nim przytoczona rozmowa ojca z synem: "Jasiu, o czym dziś się uczyłeś w szkole - pyta tato. - Pani mówiła, z czego powstaje szkło. - No, z czego? - Ona mówiła, że z piasku, ale wszyscy w klasie wiemy, że pani musi tak mówić".
Marek Król: Strach umierać
Nic tak nie ożywia gazety, jak trup, mawiali przedwojenni redaktorzy. W rzeczy samej, trup ożywia zainteresowanie czytelników. Politycy dostrzegli to już dawno. Nikt inny nie potrafi wykorzystać denata tak jak oni. Nekrofagom politycznym dzielnie towarzyszą funkcjonariusze dziennikarstwa.
Marek Król: Kto nasika?
Kobiety są jak politycy - każdą czynność zapowiadają, bo to, co niewypowiedziane, nie istnieje. Mężczyzna idzie spać czy sikać w tajemnicy, nic nie mówiąc. Kobieta co powie, to zrobi, polityk nie. No, może z wyjątkiem sikania, bo to rządzącym wychodzi najlepiej.
Marek Król: Forrest Gump żyje
Anders Breivik przez półtorej godziny rozstrzeliwał dziesiątki uczestników obozu młodzieżówki Partii Pracy. Wcześniej prawdopodobnie wysadził w powietrze budynek rządowy w Oslo. Sterroryzowani przez niego młodzi Norwegowie przez ponad godzinę telefonując prosili o pomoc. Szef policji pytany, dlaczego tak późno dotarli na wyspę, odpowiedział, że nie było wolnych łódek. Potwierdził tym spostrzeżenie Gumpa: "Życie idioty to nie bułka z masłem". Absurdalność tego mordu jest na miarę współczesnego świata Gumpów.
Marek Król: Haratnąć w gałę
Premier Górski zamiast haratnąć w gałę z ministrami miesiąc temu zadeklarował: - Po przeczytaniu raportu Millera natychmiast udostępnię go opinii publicznej. Nie zmienię w nim nawet przecinka. Mijają miesiące i dalej nie znamy treści raportu. Okazało się, że nie można go opublikować, gdyż nie jest przetłumaczony na angielski i rosyjski.
Marek Król: Więcej gazu
Prezydemencja trwa już dwa tygodnie i są pierwsze ofiary. Podobno premier od kilku dni nie może spać na plecach. Barroso i pozostałe Rampuje tak mu je wyklepali, że pojawiły się siniaki. A to dopiero początek. Co będzie za pół roku? Co się stanie z bączkami-gadżetami polskiej prezydencji?
Marek Król: Pogłębiony idiotyzm
Nie rozumiesz, co mówią politycy? To jesteś u siebie, w Polsce. Ba, jesteś w Europie, gdzie bełkot jest językiem urzędowym. Oto minister rolnictwa Sawicki triumfalnie ogłasza, że Rosja zniosła blokadę importu warzyw z UE, a więc i z Polski. I okazuje się, że Rosja zezwoliła na import ze wszystkich krajów UE z wyjątkiem Polski. Ruski naczelny higienista dostrzegł nieprawidłowości w naszych ogórkach i pomidorach.
Marek Król: Ściemniaki
Występują w różnych odmianach, a ich funkcją życiową jest ściemnianie. Szczególnie upodobały sobie urzędy państwowe i media, gdzie ściemniają dla dobra państwa, tylko nie wiadomo jakiego.
Marek Król: Syf na żywo
Ciężarna Carla Bruni Sarkozowa to dowód, do czego mogą doprowadzić sondaże opinii. Za niecały rok wybory prezydenckie we Francji, a notowania N. Sarkozy'ego dorównały jego wzrostowi. Urodziny małej lub kolejnego małego "Sarko" (płeć płodu owiana jest tajemnicą państwową) może poprawić notowania ojca.
Dodaj komentarz
Skojarzone artykuły
Forum
Najchętniej
- Gdzie jest KATARZYNA WAŚNIEWSKA Co robi matka Madzi z Sosnowca - uciekła od ludzi?
- Bartek i Katarzyna WAŚNIEWSCY, rodzice Madzi, WYJECHALI w GÓRY żeby zapomnieć - ZDJĘCIA
- MADZIA z SOSNOWCA: KATARZYNA WAŚNIEWSKA nie powiedziała wszystkiego? Prokuratura chce WYKORZYSTAĆ EKSPERYMENT RUTKOWSKIEGO
- KATARZYNA WAŚNIEWSKA, matka Madzi z Sosnowca: WIĘŹNIARKI WYZYWAŁY mnie, CHCIAŁAM się ZABIĆ
- JASNOWIDZ Krzysztof JACKOWSKI o MADZI Z SOSNOWCA: Madzia NIE MOGŁA ODDYCHAĆ, ZMARŁA 12 godzin WCZEŚNIEJ, Waśniewska POWIE PRAWDĘ
- Bartłomiej Waśniewski OJCIEC MADZI Z SOSNOWCA jest RAZEM Z ŻONĄ: Próbujemy znów być razem
- Katarzyna i Bartek Waśniewscy jak CELEBRYCI - CZAT, OPINIE INTERNAUTÓW
- JACKOWSKI PRZEWIDZIAŁ ŚMIERĆ Madzi: To NIE był WYPADEK. Ktoś POMÓGŁ MATCE ukryć zwłoki
- Bartłomiej Waśniewski, OJCIEC MADZI z Sosnowca: Odwiedziłem Kasię w więzieniu
- Katarzyna Waśniewska to PSYCHOPATKA BEZ SERCA - PSYCHOLOG o matce MADZI z SOSNOWCA



