
W samych pończochach, jak ją Allach stworzył, zapozowała do zdjęcia, które następnie zamieściła na Facebooku wraz z odezwą: "Poprzez swoją internetową nagość chcę protestować przeciwko konserwatywnemu społeczeństwu w Egipcie, a przy okazji przeciw rasizmowi, seksizmowi i hipokryzji".
Na gołą aktywistkę posypały się gromy, otrzymuje też pogróżki od gotowych ją zabić fanatyków religijnych.
Za to, co zrobiła, w najlepszym razie grozi jej kara 80 batów.
Blogerki stanęły w jej obronie
W obronie Egipcjanki stanęły już blogerki z Izraela. Grupa kilkunastu kobiet również postanowiła zrobić sobie rozbierane zdjęcie i pokazać je na facebooku.
Panie wykonały jednak fotografię zbiorową - osłoniły się transparentem ze słowani uznania i wsparcia dla Aliaa.
Wybrane komentarze


- ada 22.11.2011, 19:34
wal sie
- wasyl 22.11.2011, 18:17
bosh... skąd ta nienawiść i brak tolerancji? dla niej to własnie najwyzsza możliwa forma protestu! a wy co byście zrobili teraz w Polsce, gdybyście chcieli zaszokować? musielibyście chyba sie spalić na glównym rynku!




