

Leroy Luetscher nigdy nie spodziewał się, że prace w ogródku mogą być tak niebezpieczne. 86-letni mężczyzna upadł w swoim ogrodzie na sekator tak niefortunnie, że ten wbił mu się uchwytem pod prawe oko na głębokość 17 centymetrów. Pechowy ogrodnik już przeszedł skomplikowaną operację i najprawdopodobniej niebawem będzie mógł wrócić zupełnie zdrowy do domu.


Lekarze, którzy zajęli się Luetscherem mówią zgodnie o cudzie i szczęściu w nieszczęściu.