

- Autor: Katarzyna Zaremba
- Źródło: SE/EAST NEWS
Dramatyczny finał poszukiwań półrocznej Madzi z Sosnowca. Dziewczynka nie została porwana, jak twierdziła matka. Zmarła gdy Katarzyna W. (22 l.) upuściła dziecko na podłogę. Madzia uderzyła główką w próg. Jak ustalił detektyw Krzysztof Rutkowski ciało zostawiła pod drzewem przy rzece Czarnej Przemszy, w okolicy budynków Huty Buczek.


Madzia z Sosnowca nie żyje