Super Express»

Nowy Jork

»

Ameryka

» Ratujmy nasze polskie świąteczne tradycje

Ratujmy nasze polskie świąteczne tradycje

O zwyczajach wigilijnych dawniej i dziś  opowiada znany świetnie Polonii ks. Ryszard Koper. Czy zwyczaje i tradycje wigilijne nowojorskiej Polonii zmieniają się? – I tak i nie. Same zwyczaje i tradycje się nie zmieniają tak bardzo, ale powiedziałbym, że dziś święta Bożego Narodzenia zdominowane są przez prezentomanię. W czasach mojej młodości prezenty dostawaliśmy na świętego Mikołaja – 6 grudnia, w Wigilię były to prezenty raczej duchowe…

Nie wydaje się księdzu, że Polacy w USA dawniej znaczenie bardziej lgnęli do siebie?
– Polonia kiedyś w sposób naturalny lgnęła do siebie, bo nie było takich możliwości kontaktu jak dziś, kiedy możemy bez problemu porozmawiać, czy to przez Skype'a czy przez telefon. Przez to tęsknota tak bardzo chyba nie doskwiera. Przypominam sobie moją pierwszą wigilię w Stanach, jakieś 20 lat temu. Wieczorem przyszedł młody człowiek zapytać, czy mógłbym mu dać opłatek. Zapytałem dlaczego tak późno, przecież w domu czeka rodzina. A on odpowiada, że jest tu sam, ale z kolegami chcieli zrobić sobie kolację wigilijną. Tak mu było źle, że na koniec się rozpłakał. Dziś, jeśli ktoś zamknie się w domu, włączy polską telewizję, ma w domu polską prasę, to jego święta w zasadzie nie różnią się od tych w kraju.
Chociaż i w Polsce w ostatnich latach zmienia się bardzo wiele. Ja urodziłem się na wsi, przed wieczerzą wigilijną kładliśmy na podłodze słomę, było siano i dom zamieniał się w prawdziwą stajenkę. Dziś, mój brat i siostra już tego nie praktykują, bo przecież pobrudziłoby to dywany... Giną nasze dawne zwyczaje. Zresztą przygotowuję na ten temat teraz książkę, w której opisuję te gasnące tradycje. Chociaż w ten sposób próbuję je ocalić.

A może nie da się tego ocalić w zmieniającym się świecie?
– Być może… Szkoda. Te tradycje były i są w swoim najgłębszym znaczeniu bardzo prorodzinne. Niosą ze sobą ładunek miłości, dobra i życzliwości. Warto zrobić wszystko, by je ratować, bo świadczą one o tożsamości naszego narodu. Popatrzmy na Żydów, którzy tak bardzo trzymają się swojego szabatu. Z większą lub mniejszą wiarą starają się go pielęgnować i zachować, bo szabat jest częścią ich tożsamości.

Może niektórym tradycja nie jest już potrzebna…
– Są pewnie tacy, którzy chcieliby tradycje rozmyć, bo są one nie na rękę, dlatego że podtrzymują silne więzy rodzinne i narodowe. Ale nie wymazujmy z naszego życia tego, co nasz naród przez tysiąc lat mądrze kultywował. Pewnie nie wszystko da się robić dokładnie tak jak 200 czy 100 lat temu. Ale pamiętajmy, że tradycje u­bogacają nasze życie. A przez to staje się ono lepsze.

Rozmawiał Mariusz A. Wolf

ewydanie

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij nk udostepnij
update counter
Najnowsze plotki i skandale zawsze z Tobą. se.pl na komórce i tablecie!
Najczęściej komentowane
se app Pobierz na iPhone Pobierz na iPad Pobierz na Androida