Publikacja: 2012-04-28 15:04:20
Długi majowy weekend powita nas tropikalnymi temperaturami. Według synoptyka Waldemara Skałby z warszawskiego biura prognoz Cumulus, już w niedzielę temperatura może sięgnąć 30 stopni Celsjusza, a w regionach południowych przekroczyć tę granicę. Kto żyw z pewnością wyskoczy na zieloną trawkę, żeby cieszyć się słońcem. Ale uwaga, może ono okazać się zdradliwe, a nawet zabójcze.
Publikacja: 2012-02-23 14:03:30
Aż łzy cisną się do oczu na myśl, jak oni bardzo cierpią! Alanek (4 l.) ma spalone 25 procent ciała, a jego siostrzyczka Daria (9 l.) - 30 procent. W najgorszym stanie jest ich tata, Mariusz Janulis (33 l.). Ma poparzone aż 85 procent ciała! A wszystko przez wybuch nieszczelnej instalacji gazowej w należącym do miasta domu w Ostródzie (woj. warmińsko-mazurskie).
Publikacja: 2012-02-23 02:00:00
Aż łzy cisną się do oczu na myśl, jak oni bardzo cierpią! Alanek (4 l.) ma spalone 25 procent ciała, a jego siostrzyczka Daria (9 l.) - 30 procent. W najgorszym stanie jest ich tata, Mariusz Janulis (33 l.). Ma poparzone aż 85 procent ciała! A wszystko przez wybuch nieszczelnej instalacji gazowej w należącym do miasta domu w Ostródzie (woj. warmińsko-mazurskie).
Publikacja: 2012-01-30 02:00:00
Krzysztof Ziemiec ponad trzy lata temu omal nie spłonął w pożarze swojego mieszkania. Popularny dziennikarz telewizyjny uratował żonę i dzieci, ale doznał poparzeń 40 procent ciała. Dziś znów jest w pełni sprawny, wrócił do pracy w telewizji, napisał książkę. - Jeśli ma się dla kogo żyć, można nawet góry przenosić - przekonuje dziennikarz.
Publikacja: 2011-06-27 14:45:00
Było spokojne sobotnie popołudnie. Dochodziła godz. 17, gdy tata dziewczynki wrócił z pracy i zaparkował samochód przed domem. Wtedy właśnie dwuletnia Ania zapytała rodziców, czy może się w nim pobawić.
Publikacja: 2011-06-27 14:42:51
Było spokojne sobotnie popołudnie. Dochodziła godz. 17, gdy tata dziewczynki wrócił z pracy i zaparkował samochód przed domem. Wtedy właśnie dwuletnia Ania zapytała rodziców, czy może się w nim pobawić.
Publikacja: 2011-05-10 17:00:00
Tragicznie zakończył życie najstarszy bydgoski wilk morski, Franciszek D. (+80 l.). Wybuch pod pokładem jachtu wyrzucił jego ciało w powietrze. Zmarł mimo reanimacji. Eksplozja zdmuchnęła z łodzi też jego syna, który z licznymi poparzeniami leży w szpitalu.
Publikacja: 2010-11-05 11:07:52
Cudem przeżyli zamknięci w ognistej pułapce, ale czeka ich teraz bolesny powrót do zdrowia i długa rehabilitacja. Starszy z braci – Bartuś (3 l.), który został ciężko ranny w pożarze samochodu w Skierniewicach przechodzi właśnie operację przeszczepienia skóry na rękach. Lekarze będą próbowali wybudzić ze śpiączki farmakologicznej 2-letniego Kubusia.
Publikacja: 2010-10-30 11:00:00
Dwóch małych chłopców ze Skierniewic, którzy kilka minut czekali na swoją mamę w samochodzie, o mały włos nie spaliło się żywcem, gdy auto nagle stanęło w płomieniach. Teraz w ciężkim stanie walczą o życie w jednym z łódzkich szpitali. Według wstępnych ustaleń pozostawieni bez opieki bracia mogli bawić się zapalniczką, którą znaleźli w aucie.
Publikacja: 2010-10-29 10:20:00
Koszmaru, który spotkał panią Natalię (25 l.) ze Skierniewic, nie sposób zrozumieć. Kiedy kobieta na chwilę zostawiła dwóch malutkich synków w aucie i poszła odebrać ze szkoły najstarsze dziecko, w samochodzie wybuchł pożar. Bartuś (3 l.) i Kubuś (2 l.) zostali dotkliwie poparzeni. - Nie wiem, jak to się mogło stać - rozpacza matka, która dziękuje Bogu, że jej synowie cudem przeżyli.
Publikacja: 2010-10-29 10:20:00
Koszmaru, który spotkał panią Natalię (25 l.) ze Skierniewic, nie sposób zrozumieć. Kiedy kobieta na chwilę zostawiła dwóch malutkich synków w aucie i poszła odebrać ze szkoły najstarsze dziecko, w samochodzie wybuchł pożar. Bartuś (3 l.) i Kubuś (2 l.) zostali dotkliwie poparzeni. - Nie wiem, jak to się mogło stać - rozpacza matka, która dziękuje Bogu, że jej synowie cudem przeżyli.
Publikacja: 2010-07-22 02:00:00
Słońce może być twoim przyjacielem, jeśli korzystając z jego promieni, zachowasz podstawowe zasady bezpieczeństwa. Oto one:.
Publikacja: 2010-05-04 14:36:26
Dwójka młodych ludzi nie miałaby szans na przeżycie, gdyby nie bohaterski wyczyn świadka wypadku. 52-letni Celestyn Ż. ze wsi Librantowa nie zważając na niebezpieczeństwo pośpieszył na pomoc kierowcy i pasażerce, których auto po dachowaniu stanęło w płomieniach. Mężczyzna gołymi rękoma wyciągał ich z płonącego samochodu. Wybawiciel sam doznał poważnych poparzeń.