
Wierzyciel może ściągnąć swoje należności z małżeńskiego majątku wspólnego tylko, ...
- Niektóre instytucje zgodziły się rozłożyć na raty zobowiązania, ale wciąż mam problem z kredytem, który Grzegorz zaciągnął przed śmiercią - opowiada roztrzęsiona pani Żaneta. Na parę miesięcy przed ślubem pan Januszewski wziął 5 tysięcy pożyczki na swoje wesele. Nikt nie przypuszczał wtedy, że wkrótce dojdzie do takiej tragedii.
Pożyczka była ubezpieczona, ale i tak pani Żaneta ma gigantyczne problemy, by odebrać odszkodowanie. Ubezpieczyciel stawia coraz to nowe warunki. - Ostatnio zażądał zaświadczenia o tym, że mąż podczas wypadku nie był pod wpływem alkoholu. Nie wiem, czy bank ma prawo wymagać ode mnie takich dokumentów - mówi pani Żaneta, która narzeka, że nigdzie nie może znaleźć informacji o tym, czy ma obowiązek spłacać długi po zmarłym współmałżonku.
Wybrane komentarze


- małgorzata 30.11.2009, 12:52
należy zrzec się praw do spadku
- DOMINIKA 26.10.2012, 23:31
Od sześciu lat jestem wdowa. Z mężem przed jego śmiercią nie mieszkaliśmy już razem. W 2005 r. uzyskałam rozdzielność majątkową. Od niedawna dowiedziałam się, że zaciągnął dług w jakimś banku w 20.03.2006 r. Oczywiście, w/ w kredyt był wzięty bez mojej zgody. Nawet nie wiem jaką kwotę zaciągnął. Nie przedstawiono mi kopii umowy. A dziś firma windykacyjna BEST SA nęka mnie telefonicznie /bezpodstawnie/ abym spłaciła nie małą sumę. Co w tej sytuacji mam zrobić? Wystąpić na drogę sądową?










Katarzyna W. ubezpieczyła Madzię przed śmiercią