ROZRYWKA Gwiazdy Teleshow Kultura Disco-Polo
Se.pl rozrywka gwiazdy Dorota Zawadzka o Polakach nad Bałtykiem: "Pijani i agresywni"! Efekt 500 plus?

Dorota Zawadzka o Polakach nad Bałtykiem: "Pijani i agresywni"! Efekt 500 plus?

01.08.2016, godz. 18:23
Dorota Zawadzka
Dorota Zawadzka foto: EAST NEWS

Okazuje się, że nie tylko Agata Młynarska ma złe wspomnienia z nad Bałtyku. Również Dorota Zawadzka, czyli popularna przed laty Superniania, negatywnie ocenia Polaków na wakacjach. Według psycholog, większość plażowiczów nie umie zachować się nad morzem!

Chociaż Dorota Zawadzka, czyli Superniania, zniknęła ze świecznika, nadal jest ekspertem w dziedzinie psychologii rozwojowej. Wypowiedziała się na łamach "Newsweeka" na temat zachowania Polaków nad polskim morzem. - Największy tegoroczny szok? Matka jak gdyby nigdy nic myjąca w morzu ubrudzone fekaliami dziecko - opisała swoje traumatyczne przeżycia Zawadzka. Superniania zjeździła Wybrzeże wzdłuż i wszerz w ramach akcji edukacyjnej. Twierdzi, że wysyp nieumiejących się zachować Polaków na polskich plażach, to efekt 500 plus.

- To bije po oczach, ten nawał rodzin z dziećmi - relacjonuje Zawadzka. - Z jednej strony fantastycznie, bo wielu maluchów pierwszy raz w życiu zobaczyło morze. Niektóre nawet nie wiedzą jakie. Mówię Bałtyk, a one oczy szeroko otwarte. Pytam, co po drugiej stronie morza - nie wiedzą. Zdarza się odpowiedź: Tunezja - żali się Superniania. Pytam, co to wydmy? Słyszę: wydmy to miejsce, gdzie robi się kupę - dodaje.

Jednak niewiedza i zachowanie dzieci wynika z tego, jak postępują rodzice maluchów. - Jedzą te wszystkie frytki, gofry, ryby na starych tłuszczach i nie wytrzymują - opowiada o gastrycznych problemach polskich plażowiczów. - Dowiedzieliśmy się, jaka naprawdę jest polska rodzina - bije na alarm psycholog. - Nie chodzi o brak obycia. Nawet nie o to, że ludzie nie wiedzą, że na wydmach ne załatwia się potrzeb, że tych koszulek patriotycznych z Wołyniem nie zmieniają przez kilka dni. Chodzi o to najbardziej, że ojcowie, matki też, są na plażach pijani i agresywni - tłumaczy Zawadzka.

Agresja bierze się z frustracji, która z kolei powstaje na skutek "nadbałtyckiego jarmarku kiczu i próżności", którym zachwycone są pociechy plażowiczów. - Nie chcą już tylko lodów na patyku, łakną większych atrakcji. Problem w tym, że nie ma na to kasy. W życiu nie widziałam takiego napięcia jak dziś nad Bałtykiem - smutno podsumowuje Zawadzka.

Zgadzacie się ze zdaniem Superniani?

Zobacz: Agata Młynarska przeprasza za wpis o wakacjach nad Bałtykiem

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: