ROZRYWKA Gwiazdy Teleshow Kultura Disco-Polo
Se.pl rozrywka gwiazdy Dzik chciał zabić Elwirę z Mejk

Dzik chciał zabić Elwirę z Mejk

14.07.2016, godz. 05:05
Dzik chciał zabić Elwirę.
Dzik chciał zabić Elwirę. foto:

Zespół Mejk ma w tym roku nieprawdopodobnego pecha. Miesiąc temu po jednej z wichur złamało się drzewo i upadło tuż przed ich samochodem. W miniony weekend natomiast na drogę wybiegł im dzik. Na szczęście artyści przeżyli wypadek. Dzik niestety nie.

Liderzy Mejk, czyli Elwira i Mariusz, oraz grupa ich tancerzy jak zwykle w weekend przemierzali polskie drogi, by dotrzeć do swoich fanów, którzy czekali na nich w jednej z modnych dyskotek. Niestety, nie dotarli na miejsce - mieli wypadek. Pod koła ich samochodu wpadł dzik. Artyści doznali lekkich obrażeń i szoku. Dzik padł.

- Jechaliśmy w nocy na koncert do klubu w Izbicy Kujawskiej. Na drogę wybiegł nam dzik. Dziękuję Bogu, że nic poważniejszego nam się nie stało. Mamy tylko kilka siniaków. Zwierzę nie żyje. Przód samochodu jest zniszczony. Dopiero o świcie auto zostało zabrane na lawetę, a my zastępczym dotarliśmy do najbliższego hotelu - relacjonuje Elwira, która na szczęście już dochodzi do siebie.

Auto prowadził Mariusz, uderzenie nastąpiło od strony pasażera.

- Dzik wyskoczył ze zboża. Uderzył w nasz samochód od mojej strony. Natychmiast wystrzeliły wszystkie poduszki powietrzne. Powoli już dochodzę do siebie. Byliśmy tak roztrzęsieni, że nie mogliśmy tego wieczoru wystąpić przed publicznością na zaplanowanym koncercie. Teraz już wszystkie występy odbywają się zgodnie z planem - zapewnia nas Elwira.

Zobacz także: Koncert z okazji 15. lat Weekendu. Gdzie i kiedy?

Źródło: Agencja TVN/x-news
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: