ROZRYWKA Gwiazdy Teleshow Kultura Disco-Polo
Se.pl rozrywka gwiazdy Internetowy kochanek wyłudził od kobiet 800 000 zł! [ZDJĘCIA]

Internetowy kochanek wyłudził od kobiet 800 000 zł! [ZDJĘCIA]

16.09.2016, godz. 02:05
Internetowy kochanek wyrwał 800 tys.
foto: Super Express

Ani przystojny, ani majętny, ani wykształcony. Prostak, ale z jaką fantazją i gadką! Marek Ł. (39 l.) z Gorzowa Wielkopolskiego potrafił rozkochać w sobie każdą spragnioną czułości kobietę. I to na odległość, bo z pomocą telefonu i internetu. Żadna nie spotkała się z nim w realu, ale wszystkie gotowe były oddać mu ostatni grosz. Spryciarz wyłudził od nich 800 tysięcy złotych!

Co on w sobie miał, że zaufało mu tyle kobiet, a jedna z nich nawet sprzedała dla niego mieszkanie? Po prostu potrafił oczarować. Był czuły, romantyczny i cierpliwy, bo nad swoimi ofiarami potrafił pracować miesiącami. Kobiety "wyłapywał" w internecie na portalach społecznościowych dla samotnych osób.

- Miał pozakładane różne profile z fałszywymi danymi i zdjęciami - mówi Maria Jarocka z Prokuratury Rejonowej w Gorzowie Wielkopolskim, która prowadzi sprawę lubuskiego "Tulipana". Po wytypowaniu ofiary zarzucał na nią swoją sieć, utkaną z komplementów i romantycznych słówek rodem z harlequina. Spragnionym miłości samotnym paniom mówił, że najważniejsza dla niego jest rodzina, zasypywał czułymi SMS-ami, często dzwonił, ale nigdy nie próbował się spotkać twarzą w twarz. Tłumaczył, że jest za granicą, ale jak tylko wróci - padnie na kolana i się oświadczy. A gdy wyczuł, że ofiara jest już "cała jego", zaczynał opowiadać o swoich problemach.

- Raz to były kłopoty ze zdrowiem, innym razem z prawem i niezapłaconą pożyczką - relacjonuje prokurator Jarocka.

Bez zahamowań prosił o pomoc i przelanie pieniędzy. Jedna z kobiet sprzedała nawet swoje mieszkanie i przekazała wirtualnemu kochankowi aż 600 tysięcy złotych! W sumie wyłudził 800 tysięcy. - Na razie wiemy o czterech oszukanych osobach - mówi Jarocka, ale niewykluczone, że ofiar "Tulipana" jest więcej.

Marek Ł. jest już za kratkami. Trafił tam, gdzie powinien być już dawno, bo w 2004 roku nie wrócił do więzienia z przepustki i od tamtej pory szukała go policja. Siedział za przestępstwa przeciwko mieniu.

Zobacz: Porwał Maję i uniknie kary?

Źródło: Paulina Koziejowska

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: