ROZRYWKA Gwiazdy Teleshow Kultura Disco-Polo
Se.pl rozrywka gwiazdy Jacek Borkowski nie odwiedzi grobu żony we Wszystkich Świętych. "Nie ma mowy, żebym tam pojechał"

Jacek Borkowski nie odwiedzi grobu żony we Wszystkich Świętych. "Nie ma mowy, żebym tam pojechał"

31.10.2016, godz. 11:17
Jacek Borkowski
jacek borkowski, jacek borkowski aktor, jacek borkowski dzieci foto: Archiwum

Znany z roli Rafalskiego w serialu "Klan" Jacek Borkowski w tym roku przeżył niewyobrażalną tragedię. Pożegnał ukochaną żonę Magdę i sam został z dwójką dorastających dzieci. Aktor jednak się nie załamał, ale odważnie przejął nowe obowiązki w rodzinie. Obchodzony jutro dzień Wszystkich Świętych, w którym wspominamy naszych bliskich zmarłych będzie więc dla Borkowskiego niezwykle trudny. Do tego stopnia, że Jacek Borkowski może nie znaleźć w sobie dość sił, by pojechać na cmentarz. Rany wciąż się nie zabliźniły...

Żona Jacka Borkowskiego zmarła po ciężkiej chorobie. Aktor tak pisał o śmierci żony: - Słońce moje zgasło. Borkowski bardzo kochał żonę Magdalenę, był z nią szczęśliwy, a pełnię rodzinnego szczęścia dopełniały dzieci: Jacek i Magda. Niestety, los nie był łaskawy dla rodizny, w styczniu żona Borowskiego odeszła. I choć już tak wiele miesięcy minęło od odejścia Magdaleny, to aktor nie potrafi zmierzyć się z ogromnym bólem po jej śmierci. W rozmowie z "Faktem" Borkowski mówi wprost, że nie jest gotowy na to, by pojechać we Wszystkich Świętych na jej grób, bo żona Borkowskiego jest pochowana w swojej rodzinnej miejscowości, niedaleko Zielonej Góry: -  Teraz nie ma mowy, żebym tam pojechał, nie chcę stresować siebie i dzieci - przyznał aktor. Jak mówi cała sytuacja bawrdzo wiele go kosztowała. Aktor wie, że to byłoby zbyt duże przeżycie dla niego, a przede wszystkim dla córki Magdy i syna Jacka: - Nie chcę ponownie tego przeżywać i to samo dotyczy dzieci. Teraz trzeba na wszystko patrzeć w jasnych kolorach – wyznaje w tabloidzie.

Zobacz: Borkowski o śmierci żony: Słońce moje zgasło

Źródło: Estera Prugar
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: