ROZRYWKA Gwiazdy Teleshow Kultura Disco-Polo
Se.pl rozrywka gwiazdy Kuchenne rewolucje: "Dzień dobry, tu Magda Gessler" - wystarczył jeden telefon, by rozwiązać problem

Kuchenne rewolucje: "Dzień dobry, tu Magda Gessler" - wystarczył jeden telefon, by rozwiązać problem

09.09.2016, godz. 09:00
Kuchenne rewolucje
foto: Facebook

Kuchenne rewolucje 14 odcinek 2 za nami. Tym razem Magda Gessler pokazała, że niemożliwe nie istnieje. Gdy właścicielka lokalu bezskutecznie próbowała znaleźć dostawcę mięsa, wtedy do akcji wkroczyła ona. "Dzień dobry, tu Magda Gessler".

Za nami 2. odcinek Kuchennych rewolucji 14. Tym razem Magda Gessler pojechała do restauracji "Szalotka" w Łagowie, której właścicielką jest Marta. Kobiecie w prowadzeniu lokalu pomagał jej partner Norbert. Jednak jego pomoc ograniczała się głównie do ciągłej krytyki. - On myśli, że mnie wspiera, ale nie rozumie, że tak się nie robi - skarżyła się Marta do kamery.

jej wypowiedź nie spodobała się Norbertowi. Między nimi doszło do kłótni.

- Że ja tu przeszkadzam, że jestem sadystą? - pytał retorycznie Martę, a to tylko ją rozjuszyło.
- Ja tak powiedziałam? Chcesz się zamienić na inną kobietę?
- Nie - odpowiedział przytomnie.

Magda Gessler chciała wykorzystać lokalizację lokalu, który mieści się niedaleko niemieckiej granicy i postawiła na polską kuchnię. Aby metamorfoza się udała potrzebny był najlepszy dostawca mięsa w regionie. Niestety właścicielce nie udało się załatwić dostawy mięsa. Wtedy do akcji wkroczyła Magda Gessler.

Zobacz: Michał Piróg: Oszalałem na punkcie Australii!

- Cześć, tu Magda Gessler. Muszę mieć kalibrowane dzicze cielęce. Kalibrowane. Ale ja muszę je mieć.Tak? Bardzo dziękuję - i koniec. Tyle zajęło Gessler załatwienie problemu.

I tak restauracja "Szalotka" zmieniła się w "Szarlotkę z rumieńcem". W menu królowała zupa szczawiowa, strogonow cielęcy i oczywiście szarlotka. Podczas uroczystej kolacji, a także swojej rewizyty Magda Gessler była bardzo zadowolona z efektów.

Okazuje się również, że właścicielka pogodziła się ze swoi partnerem, który nie miesza się już w prowadzenie lokalu.

- Norbert zajął się ogrodem, rzadko się teraz widzimy, więc jak się widzimy to bez sensu się kłócić - mówiła.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: