ROZRYWKA Gwiazdy Teleshow Kultura Disco-Polo
Se.pl rozrywka gwiazdy Wellman i Prokop 15 lat razem! Dla "SE" obgadują się wzajemnie

Wellman i Prokop 15 lat razem! Dla "SE" obgadują się wzajemnie

23.09.2016, godz. 05:00
15 lat razem
foto:

Sami o sobie mówią, że są medialnym małżeństwem, i po 15 latach spędzonych razem na antenie nie wyobrażają sobie pracy bez siebie. Dorota Wellman (55 l.) i Marcin Prokop (39 l.) za namową "Super Expressu" obgadali się nawzajem. Ona zdradziła, co drażni ją w przyjacielu, a on ma dla niej kilka rad.

Dorota Wellman:

- Jestem lepsza od Prokopa w... gotowaniu. On umie robić tylko naleśniki.

- Największa wada Prokopa to... wzrost - 2 metry 6 cm wzrostu. Przez to muszę nosić 14-centrymetrowe obcasy. Innych wad nie znam.

- Nie lubię, jak Prokop... wyjada z mojego talerza, co jest normą w naszym programie. Jak tylko dostanę coś do spróbowania, to zjada mi to Prokop. A potem mówią, że ja tak grubo wyglądam.

- Kłócimy się o... No nie kłócimy się, więc nie ma tu co opowiadać. Nie zdarzają nam się, więc odpowiedź na to pytanie jest tylko jedna: NIE KŁÓCIMY SIĘ.

- Prokop zawsze powtarza mi, że... jestem piękna. Albo że dobrze wyglądam. I to jest piękne! Myślę, że warto mieć kogoś takiego obok siebie, to buduje każdą kobietę. Każdej kobiecie czegoś takiego życzę.

- Prokop powinien... nosić trochę szersze spodnie, bo mam wrażenie, że mu zamiera krążenie krwi w nogach. Więc wolę go w trochę luźniejszych, niż żeby chodził w tych rajtuzach.

- Prokop ma ładne... wszystko. Yyy, to znaczy nie wiem tak do końca. Ale wydaje mi się, że jest idealny.

- Uwielbiam Prokopa, bo... jest Prokopem - czyli jedynym, niepowtarzalnym, wyjątkowym gościem w moim życiu.

Marcin Prokop:

- Jestem lepszy od Wellman w... To ona jest lepsza.

- Największa wada Wellman to... myślenie o innych zamiast o sobie. I czasami mnie to wkurza.

- Nie lubię, jak Wellman... ma zły humor, bo wtedy i ja mam zły humor. I wtedy staram się dopytywać, co się stało, co się wydarzyło, kto cię skrzywdził i komu mam przyłożyć z grzywki z tej okazji.

- Kłócimy się o... rzeczy drobne, np. kto zacznie rozmowę w studiu, czy warto iść na film "Smoleńsk". Ale nie kłócimy się o rzeczy najważniejsze typu: jaka jest rola i miejsce rodziny w życiu, co jest ważniejsze: praca czy rodzina, czy lepiej pomagać czy pomoc otrzymywać. Są to rzeczy, o których mamy podobne zdanie.

- Wellman zawsze powtarza mi, że... wpadanie w ostatniej chwili na zebranie w "Dzień Dobry TVN" nie jest najlepszym pomysłem, bo ona się denerwuje, że przejechał mnie autobus, potrącił tramwaj albo że mi samochód nie odpalił. A ja po prostu jestem mistrzem ostatniej akcji.

- Wellman powinna... wreszcie wziąć się za siebie i zacząć myśleć o swoich przyjemnościach, a nie tylko o tym, żeby gotować, posprzątać, dogodzić, zawieźć, zadzwonić, odpowiedzieć na e-maile. Dorota, wyłącz ten telefon i jedź do spa.

- Wellman ma ładne... wszystko. A najładniejszy ma umysł. To, co się tam w środku dzieje, jest naprawdę jak obraz Caravaggia.

- Uwielbiam Wellman, bo... jest osobą, która mnie nigdy nie zawiodła, od 15 lat mamy sztamę nie tylko zawodową, ale i prywatną. Nie ma drugiej takiej osoby po żeńskiej stronie barykady. Oprócz mojej żony trudno byłoby szukać.

Zobacz także: Ewelina Lisowska w szpitalu. Piosenkarka odwołała koncerty

Źródło: Paulina Koziejowska
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: