Alicja Bachleda-Curuś
Zobacz też

Rafał Maserak (27 l.) znów jest sam. Tancerz rozstał się ...

Alicja Bachleda-Curuś rzadko spotyka się z byłym ukochanym i ojcem swojego dziecka Colinem Farrellem. Oboje są zajęci na planach filmowych w różnych częściach świata.

Okazuje się jednak, że aktorka nawet nie chce słyszeć o hollywoodzkim gwiazdorze. Dlatego właśnie - jak twierdzi "Fakt" - Bachleda-Curuś podczas wizyt w Polsce zabrania poruszać temat swojego nieudanego związku.

Patrz też: Alicja Bachleda-Curuś ZYSKAŁA na rozstaniu z Farrellem. Teraz JEST WARTA 600 tys. zł!

Jak czytamy, znajomi aktorki muszą bardzo uważać, co mówią w jej towarzystwie, ponieważ Alicja wpada w złość, jak tylko usłyszy nazwisko byłego chłopaka. A gdy już sama musi o nim mówić, to - według "Faktu" nazywa go "Irlandasem".


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
Igor 10.06.2011, 08:44

cwana baba, bez ślubu do łożka ... a potem narzekanie ?? podłe , podła i brzydka !!

Witek 10.06.2011, 10:51

Źle pani Bachleda kalkulowała. Ale jak widać życie jeszcze nie nauczyło.
Zapewniam, ze nauczy.

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!