Alicja Bachleda-Curuś
Zobacz też

Polscy producenci "X Factor" postanowili skorzystać z brytyjskich doświadczeń i ...

Jak podaje tygodnik "Na żywo" Alicja Bachleda-Curuś otrzymała propozycję zagrania w filmie produkcji TVN "Prawdziwe historie". Aktorka miałaby tam zagrać kobietę, która zakochuje się w obcokrajowcu, z którym ma dwójkę dzieci. Razem przeprowadzają się do jego ojczyzny, jednak gdy miłość się kończy, kobieta wraca do kraju z dziećmi. Ta historia bardzo przypomina prawdziwe życie aktorki, więc nic dziwnego, że Alicja nie przyjęła tej roli.

Osoba z otoczenia aktorki wyznała w rozmowie z tygodnikiem, że Alicji nie spodobał się scenariusz filmu. Gwiazda sama zwróciła uwagę na duże podobieństwo historii filmowej z jej realnym życiem.

"Na żywo" podaje, że gwiazda pragnie zerwać z wizerunkiem kobiety, której nie udał się związek z obcokrajowcem i została sama z dzieckiem. Alicja nie chce być cierpiętnicą. Właściwie nie sposób się dziwić, w końcu przez długi czas była dla Polaków uosobieniem spełnienia amerykańskiego snu - piękna, bogata i u boku Colina Farrela, hollywoodzkiego gwiazdora. Trzeba też przyznać, że TVN wykazał się sporym nietaktem, proponując taką rolę Alicji.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
Hala 26.01.2012, 21:23

piękna niezależna i wolna kobieta ma marzenia i podąża za nimi a obraźliwe komentarze są nie na miejscu
wierzę,że bedzie jeszcze szczęśliwa i w miłości i z zawodu gratuluje odwagi Alicji i cierpliwości w tym ciężkim zawodzie jakim jest show biznes

gość 27.01.2012, 12:15

Alicja dobrze zrobiła widocznie nie utozsamia się z tym tematem, czuje się jak mówiła szczęśliwa pomimo rozstania z Colinem .Jest piękna i młoda jeszcze wszystko przed nią.

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!