Kaprysy, wymagania, żądania. Tylko "Super Express" dowiedział się, co musi ...
- Nie jestem człowiekiem, który popija drinki! Kiedy siadam do stołu, żeby się napić, piję wódkę. I nie jest moją wadą, że robię to solidnie - wyznaje w wywiadzie dla miesięcznika "Twój Styl".
Przyznaje też, że jeśli ma pić w towarzystwie, które mu nie odpowiada albo które jest głupie nawet przed wypiciem, woli wypić w samotności.
- Alkohol mnie rozluźnia - mówi szczerze. I dodaje, że gdy studiował w szkole teatralnej i mieszkał w akademiku, był najmłodszy na roku, a najmłodszego koledzy zawsze wysyłali po wódkę. - Proszę pamiętać, że zacząłem studia w 1969 roku, gdy Gomułka był u władzy. Wtedy wśród studentów, szczególnie szkół artystycznych, picie wódki było w modzie. Jak ktoś pił, znaczyło: ma wyobraźnię - mówi Grabowski.
Wybrane komentarze


- Ola:; 15.09.2011, 06:20
Pić a upijać się to różnica-wódka jest dla ludzi umiejących w pewnym momencie powiedzieć sobie dość, dziękuje już nie piję!Lub wogóle nie powinny pić osoby które siadają za kółkiem!Nie powinny pić osoby które narażają dzieci na strach i bicie w rodzinie!
- onufry 15.09.2011, 18:01
W wieku 17 lat zaczął studiować, musiał być prymusem bo golił prymuchę. W tych czasach popularnym, a zarazem ekonomicznym napojem, było wino patykiem pisane. Wódkę to na budowie pili.




