
Ania Mucha (29 l.) w przebojowym stylu wygrała "Taniec z ...
Upalny dzień, temperatura wokół sięga 30 stopni. W radiu bezustannie słychać apele, by chronić się przed słońcem, pić dużo płynów i bardzo na siebie uważać... Ludzie stłoczeni w autobusach, stojący w korkach, spacerujący wśród nagrzanych murów roztapiają się przez upał. Ale nie prześliczna Ania. Wydawałoby się, że to niezwykle gorąca dziewczyna. Nic podobnego. Ona marznie nawet przy takich temperaturach i ciągle musi dogrzewać się przy kominku.
Aktorka zajechała więc ostatnio na stację benzynową. Na początku wszystko wyglądało zwyczajnie. Ania uzupełniła zbiornik z płynem do spryskiwania szyb, potem zrobiła drobne zakupy.
Ale nie spoglądała w stronę orzeźwiających lodów czy wody mineralnej prosto z lodówki - pewnie chwyciła dwie paki drewna kominkowego. Choć taki pakunek do najlżejszych nie należy - Anna sprawnie umieściła ładunek w bagażniku swego auta. Nie spociła się przy tym ani troszkę.
Potem z gracją umieściła własną osobę na fotelu kierowcy i ruszyła w stronę domu. Na pewno najbliższe wieczory dla Ani będą niezwykle gorące i to nie tylko za sprawą narzeczonego Marcela Sory, a też za sprawą kominka.

Wybrane komentarze


- mec 12.06.2010, 12:51
Żałosne. Porażka totalna.
- artur szeląg 13.06.2010, 06:34
Chłopak Ani, zapalony wędkarz, prosił by kupiła kilka rzeczy na trzydniowy wyjazd do Mrągowa, w tym te nieszczęsne drewno do ogniska! Ania nie oddzwoniła mi jak się udał ten wypad, ale jak ją znam było super!




