
Joanna Brodzik (38 l.) to szczęściara. Aż trzech przystojniaków pomagało ...
Godziny spędzone tylko ze sobą dla tej pary to świętość! Joanna Brodzik i Paweł Wilczak ostatnio nieczęsto mogą delektować się swoim towarzystwem. W tygodniu Joasia spędza całe dnie na planie kontynuacji "Domu nad rozlewiskiem", hitu telewizyjnej Jedynki. Na Mazury zabrała też synków Franciszka (3 l.) i Jana (3 l.).
Paweł gryziony tęsknotą został więc sam w Warszawie. Jednak kiedy tylko jego ukochana wpada do stolicy - od razu biegną celebrować tę okazję, a dzieci przejmuje opiekunka. Wtedy nic nie osłodzi tych chwil, tak jak dobre białe wino.
Wybrane komentarze


- ucb- 31.08.2011, 11:49
Z dziećmi zostaje niania. A Brodzik skończyła zdjęcia ponad 2 tygodnie temu, nigdzie nie pracuje, tak jak i Wilczak, więc co za p..itolenie? Ona ładna, chociaż sztywna, jakby połknęła kij, on paskdny, ale jak im razem dobrze, to co nam do tego?
- kkd 01.09.2011, 10:56
Za co ich lubisz? Za gwiazdorzenie? Za dumę i poniżanie innych? Rzeczywiście, masz za co lubieć!
Delektowali się swoim towarzystwem
Tak też było ostatnio. Po kilkudniowej rozłące para postanowiła wybrać się do restauracji. W samym centrum Warszawy, w ogródku popularnej winiarni, aktorska para popijała sobie winko, rozmawiała i dowcipkowała. Aż miło było popatrzeć na te gruchające gołąbki.
Widać, że żar miłości Joanny i Pawła wcale przez te wspólne lata nie osłabł.




