Były ochroniarz Britney Spears (30 l.) Fernando Flores znów w ...
Nieznośny smród potu i niepranej miesiącami bielizny, bałagan, resztki narkotyków zmieszane z jedzeniem i chodząca po tym wszystkim naga cuchnąca kobieta puszczająca raz po raz głośne bąki. Cóż to za horror?
Rezydencja wielkiej gwiazdy Britney Spears i ona sama! Były ochroniarz Fernando Flores utrzymuje, że musiał znosić nie tylko to, ale także ciągłe seksualne zaczepki ze strony cuchnącej szefowej. Żąda 10 milionów dolarów odszkodowania.
Co na to Britney? Choć fotografowie nieraz przyłapali ją w poplamionych ubraniach i z włosami przypominającymi brudnego mopa, wszystkiemu zaprzecza. Kto ma rację w tym brudnym sporze? Rozstrzygnie o tym sąd.
Wybrane komentarze


- Żalness! 30.08.2011, 22:51
Nic dziwnego, ze na jej widok dostawał chlustających wymiotów. Przecież to widać jak na dłoni, że ta laska nie dba o higienę! I do tego to jej żenujące zachowanie.. kolejna gwiazda, która pozwala sobie na wszystko, tylko z racji tego, że jest sławną, opływającą w kasę celebrytką. A inni ludzie przez to cierpią. Zaślepieni fani i dobrze opłacani prawnicy zawsze będą trzymać jej stronę.
Smutne to, naprawdę smutne.




