Grzegorz Markowski

Lider formacji Perfect w rozmowie z tygodnikiem "Na Żywo" zdobył się na kilka mocnych wyznań. Nie miał specjalnych oporów, aby opowiedzieć chociażby o swoim życiu seksualnym:

- Mam już pięćdziesiąt siedem lat i zero kłopotów z erekcją!

A być może to zasługa osławionej viagry?

- Raz wziąłem. Wolę pić tran szwedzki, polecam wszystkim - wyznał rozbawiony muzyk.

Markowski wyjawił też, że jego oszczędności wystarczyłyby na dwie kawalerki w Warszawie. Być może zarobiłby w życiu więcej, ale nigdy nie przykładał największej wagi do pieniędzy. Cieszy się nimi, bo gwarantują spokój i stabilizację, ale niewiele więcej. Dla muzyka najważniejsza jest rodzina.

Wydaje nam się, że takie podejście i taki podział priorytetów jak najbardziej można pochwalić. A jak jest waszym zdaniem?


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
benny 29.05.2010, 10:57

Co to jest "tran szwedzki"? Mieszkam w Szwecji trzydzieści lat i nigdy o czymś takim nie słyszałem.

LEPPER-CHLEWMISTRZ 29.05.2010, 12:12

Ja 50 parę i ni h-=ja nie chce stanąć i tran szwecki nie pomaga jeszcze gorzej mam klopoty z fujarą. tAKŻE gRZESIU NIE CHWAL SIĘ ............

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!