Jan Kobuszewski
Zobacz też

Święta kojarzą mi się z czekoladą, zapachem pomarańczy i ich ...

- Po Powstaniu Warszawskim, gdy wyszliśmy z miasta, wylądowaliśmy we wsi kieleckiej Krzcięcice. Cudowni ludzie, życzliwi, wspaniali. I tam na Boże Narodzenie dostałem od rodziców jako jedyny prezent książkę - "Ostatniego Mohikanina".

Miałem 12 lat, ta książka była naprawdę moim ukochanym prezentem. I jeszcze dodam, że wygłodzeni po okupacji zostaliśmy zaproszeni na plebanię do miejscowego księdza... i jedliśmy gęś. Dla wychudzonego, biednego chłopaka to było wielkie przeżycie... Ta książka i ta gęś.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
oldi 25.12.2011, 17:15

Szacunek Panie Janie

dg 26.12.2011, 20:00

Drogi panie Janie jest pan unikatem aktorskim!! Jest pan nadzwyczajnym talentem i nie zastapionym!!!Gorace zyczenia Swiateczno -Noworoczne.

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!