Dzisiaj, 24 maja, Grażyna Torbicka obchodzi swoje urodziny i nadal ...
To jedna z nielicznych osobowości telewizyjnych, która w pracy może robić, co chce. Jest tak cenioną specjalistką, że nawet podczas największych burz w telewizji publicznej nikomu nawet przez myśl nie przeszło, aby się jej pozbyć. Mało tego, każda nowa władza daje jej możliwość wyboru tematów, którymi się będzie zajmowała.
Grażyna Torbicka to córka Krystyny Loski (72 l.), ikony telewizji. Podobnie jak mama, pani Grażyna stała się już legendą TVP. Zyskała uwielbienie milionów Polaków i znajduje się w pierwszej dziesiątce najpopularniejszych osobowości szklanego ekranu. Nie ma się więc co dziwić, że każda władza podchodzi do jej osoby z należytym szacunkiem. Torbicka pracuje więc w komfortowych warunkach, gdyż w telewizji zajęła się swoim hobby, czyli tematyką filmową. Dostaje za to 25 tys. zł miesięcznie. Nie musi więc zabiegać o fuchy w takich programach, jak choćby "Taniec z gwiazdami". - Tańczę tylko w domu i na imprezach, ale z przyjemnością oglądam programy rozrywkowe. Zawodowo zajmuję się zagadnieniami kultury, od szeroko pojętej rozrywki jestem nieco oddalona. Niewątpliwie obie dziedziny są widzom potrzebne, ale niech zostanie, że ja zajmuję się tylko jedną - mówi Torbicka.
I rzeczywiście. Jedyny program, jaki prowadzi od lat i jaki utrzymuje się na antenie, to "Kocham kino".
- Grażyna znalazła sobie swoją niszę, czyli kino, i jest w tym dobra. Sprawdza się i nie musi biegać do programów rozrywkowych, aby się promować. Na tę markę pracowała długie lata i ją sobie wypracowała - mówi osoba pracująca na Woronicza.
Torbicka oprócz programu "Kocham kino" od czasu do czasu pojawia się jako prowadząca imprezy. Tu jednak również wybiera tylko te prestiżowe. Nie decyduje się na klasyczne chałtury, tak jak większość jej kolegów. Dlatego też Torbicka prowadzi ważne gale, np. rozdanie nagród filmowych Złote Kaczki czy Telekamery. Za jeden taki wieczór płaci się jej ponoć 30 tys. zł.
Mówi się też o niej, że tak naprawdę mogłaby nie pracować. W końcu jej mąż, prof. Adam Torbicki, to światowej sławy kardiolog, który jest w stanie bez większego trudu zapewnić żonie spokojne życie.
Na szczęście praca w telewizji sprawia pani Grażynie na tyle dużo przyjemności i satysfakcji, że ciągle możemy podziwiać prezenterkę.
- Wiadomo, Torbicka to nazwisko. Jej program ma też wyrobioną markę, więc gwiazdy, które gdzie indziej nie godzą się na wywiad, jej z przyjemnością go udzielą. Torbickiej się po prostu nie odmawia - mówią w TVP.
Wybrane komentarze


- Famil 06.11.2009, 07:46
No i geny,geny trzeba mieć po mamusi aby tak świetnie się prezentować w TV.
- Lamana 19.05.2012, 19:42
P.Grażyna Torbicka ma klasę. Geny i dobre wychowanie. Cokolwiek by nie robiła, gdziekolwiek by nie pracowała, jestem przekonana, że swoją klasę by prezentowała. Nic nie mają tu do tego pieniądze, ale charakter osoby. Jestem dumna z tego, że mamy taką Polkę, która jest wspaniałym ambasadorem Polski.
Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!
- Grażyna Torbicka ma URODZINY. Ila ma lat, na ile lat wygląda - ZDJĘCIA

- GWIAZDY na gali ORŁY 2012 - w co UBRAŁY SIĘ gwiazdy, MODOWE WPADKI

- Musical Metro po 20 latach - ZDJĘCIA

- Jedyna Taka Dwójka. Gwiazdy na 40-leciu TVP2 ZDJĘCIA!

- Maciej Stuhr: Teraz zagrałbym dużo lepiej

- Torbickiej stuknęła 50-tka

- Grażyna Torbicka została Kobietą Roku

- Torbicka nie zatańczy





