
A to dopiero! Któż z nas nie chciałby mieć za ...
Późnym wtorkowym popołudniem w głównej siedzibie Mercedesa w Warszawie pojawił się długo oczekiwany Kacper Kuszewski. Najpierw szybko obejrzał auto, a potem oficjalnie dostał do ręki kluczyki. W końcu, bo już mówiło się, że tego auta nie chce...
- Bardzo ciężko pracowałem. Przez pierwsze trzy tygodnie miałem próby w moim teatrze Pieśń Kozła we Wrocławiu. W przerwach przyjeżdżałem na zdjęcia do serialu. Ten okres był dla mnie bardzo trudny. Po świętach w końcu udałem się na zasłużone wakacje. Na dwa i pół tygodnia pojechałem do Tajlandii, gdzie spędziłem miło czas i przy okazji zrobiłem kurs nurkowania z butlą - tłumaczył się gwiazdor "M jak miłość".
Wybrane komentarze


- McKwak 26.01.2012, 14:05
dokładnie tak wozić przyjaciół bo przyjaciółek się nie ma panie kryptog..u
- mierug 30.01.2012, 12:49
Normalnie niesamowite. I tak auto jest kiepskie przy Mercedesie Cl65 - oglądałem go w salonie Prestige w Sopocie. Auto rewelacja, ale jeszcze dużo minie czasu, zanim będę mógł sobie pozwolić na nie. Chyba że wygram taniec z gwiazdami ;-)
Od razu uciął też plotki o tym, że ma na auto kupca. - Samochodu na razie nie sprzedaję. Taka jest decyzja. Skoro go wygrałem, to muszę się nim nacieszyć i trochę pojeździć - zapewnia.
Nic dziwnego, w końcu to nie byle jaki mercedes. - Jest to nasz zeszłoroczny debiut. Klasa C w sportowym wydaniu dwudrzwiowym. Fotele kubełkowe, tylna kanapa również specjalnie wyżłobiona. Benzynowy silnik ukryty pod maską kryje w sobie siłę 204 koni mechanicznych. Prędkość maksymalna ograniczona elektronicznie do 250 km/h. Koszt tego auta w tej wersji to około 174 tys. zł - powiedział nam Marek Sworowski z firmy Mercedes-Benz.




