Prosto w serce - Grzegorz Małecki
Zobacz też

Jak zapowiedziała, tak zrobiła. Grażyna Szapołowska (58 l.) poszła do ...

Jak dowiedział się "Fakt", Małecki, który jest etatowym aktorem Teatru Narodowego, w ostatniej chwili złożył rolę w najnowszej sztuce "Oresteja" w reżyserii Mai Kleczewskiej.

Do awantury doszło na jednej z ostatnich prób. Według informacji "Faktu", aktor nie tylko odmówił wystąpienia w spektaklu, ale nawet w dość drastyczny sposób odniósł się do reżyserki. Dlaczego Małecki zrezygnował ze sztuki? Jak pisze gazeta, dostał rolę w nowym serialu, a ta mocno mu kolidowała z pracą przy przedstawieniu.

Patrz też: Szapołowska: Czuje się winna, ale nie wobec dyrektora Jana Englerta

Dyrektor Teatru Narodowego Jan Englert zmuszony był odwołać premierę, choć bilety na nią od miesięcy były już zarezerwowane, a sztuka miała być wydarzeniem sezonu. Jednak w przeciwieństwie do Grażyny Szapołowskiej, która zamiast na przedstawienie poszła na nagranie show "Bitwa na głosy", Małecki zachował pracę. Jan Englert przyjął jego rezygnację, nie wyznaczając następstwa.

- Sytuacja w teatrze od wielu miesięcy jest bardzo napięta, a aktorzy przychodzą na próby coraz bardziej zdenerwowani - powiedział gazecie jeden z pracowników Teatru Narodowego.

Jan Englert i Grażyna Szapołowska odmówili gazecie komentarza.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
jana 16.05.2011, 10:53

co to pieniądze robią z aktorów, a co na to mama pani Anna Seniuk?

zastanowcie sie! 17.05.2011, 13:02

Czy wy w ogole wiecie co komentujecie? Fakt to beznadziejna gazeta ktora czesto publikuje informacje wyssane z palca! Grzegorz to swietny aktor teatralny dla ktorego teatr jest bardzo wazny (a nie seriale!).Najpierw podzielcie to co slyszycie na pol a potem komentujcie!

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!