Ewa i Krzysztof Krawczyk
Zobacz też

Takich małżeństw ze świecą szukać. Ewa i Krzysztof Krawczykowie w ...

- Myślałam, że jest niski i gruby. I że ma sztuczne lewe oko, sztuczną szczękę i perukę - tak wspomina tamten dzień pani Ewa.

Mało tego. Żona Krawczyka nie była wcale fanką jego muzyki! - Od początku do końca znałam tylko "Przyjedź mamo na przysięgę", bo mieszkaliśmy na osiedlu wojskowym i żołnierze często to śpiewali... - zapewnia kobieta

- Była zaskoczona, że "Parostatek" to też ja śpiewam! - dodaje z przekąsem Krzysztof Krawczyk.

Patrz też: Ważę już mniej niż 100 kg

Ale kiedy Ewa poznała Krzysztofa na żywo... jej, a właściwie ich życie zmieniło się diametralnie! Ewa stwierdziła, że to najprzystojniejszy i najmilszy facet na świecie. A potem był ślub i Krzysztof postanowił wrócić do Polski.

Jak mówi, chciał przywieźć tu Ewę, by jej zaimponować, by pokazać, jaki naprawdę jest. Że jest znanym i lubianym artystą, a nie dorobkiewiczem.

I tak państwo Krawczykowie są ze sobą na dobre i na złe...

- Recepta na udany związek? Mocno się kochać i być na zawsze razem - uśmiecha się Krawczyk, a jego żona dodaje: - Trzeba sobie zaufać.

I właśnie o tej recepcie na udany związek zaśpiewał Krawczyk swojej wielkiej miłości na najnowszej płycie. Jedna z piosenek nosi tytuł "Na zawsze razem ty i ja".


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
gość 30.03.2012, 00:28

i ponowny ślub cywilny. Bez komentarza. Jak nie chcą słuchać, to chociaż będą pisać w mediach.Bo ostatnio "cicho" o panu Krawczyku?????

Okulista 09.06.2011, 01:05

proszę o sprostowanie co z tym okiem...bardzo mnie ciekawi czy te lewe oko rzeczywiscie jest sztuczne??gorąco pozdrawiam i licze na szybką odpowiedz

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!