Krzysztof Krawczyk porównuje się do Violetty Villas - uważa, że ...
Wokalista wystąpił ostatnio w recitalu w podwarszawskim Wołominie. Po dobrze wykonanej pracy należała mu się oczywiście wykwintna kolacja. Krawczyk zasiadł przy stole w jednej z restauracji. Artysta, który od lat jest na diecie, a niedawno usunął z żołądka specjalny balon ograniczający łaknienie, je i pije w małych ilościach. Ale za to jak wykwintnie! Podczas gdy lampka zwykłego wina stołowego w restauracji to koszt zaledwie kilku złotych, artyście wlano do kieliszka białe wino po 70 złotych za butelkę. Krawczyk smakuje z umiarem, ale tylko luksusowo.
Wybrane komentarze


- anitka 06.09.2008, 11:23
Co za burak może napisać, że wino za 7 dych to .."trunek z najwyższej półki"? Widocznie koleś wychowany na jabolu i dynksie nie wie, że cena porządnego wina zaczyna sie jeszcze wyżej.




