Paweł Wilczak
Zobacz też

Miał być klarnecistą, tancerzem, psychologiem... W końcu poszedł do szkoły ...

- Już z amerykańskich filmów wiedziałem, że początkujący aktor zanim dostanie porządną rolę, przez lata zasuwa gdzieś z pomidorową. I ja też zasuwałem. Długo pracowałem jako kelner w różnych knajpach - wspomina Paweł w jednym z wywiadów.

W końcu jednak los się do niego uśmiechnął. Gdy zagrał w "Ekstradycji", jego kariera ruszyła z kopyta. Ciekawe tylko, czy lubi jeszcze pomidorową?


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
???? 15.07.2010, 07:38

ożesz ku.wa mać, ależ biedactwo, kelnerem był...

Aron 15.07.2010, 10:18

Nie wiem , dlaczego musiał pracować?? Dostał nakaz pracy?? czy wyrok sadowy????. A jak już pracował to dlaczego zawsze tylko podawał pomidorową?? Jak klient zamawiał co chciał a on na złość podawał mu zawsze zupę pomidorową???. Ktoś coś kreci:((

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!