Roman Polański

Wczoraj dokładnie o 11.30 specjalna metalowa obrączka, która "pilnowała", żeby Polański nie uciekł ze swej rezydencji, zniknęła z jego nogi. Szwajcarskie władze zdecydowały, że wniosek Stanów Zjednoczonych o ekstradycję skompromitowanego reżysera jest niepełny i odrzuciły go.

Taka decyzja oznacza jedno. Reżyser jest wolnym człowiekiem i na razie nie odpowie za swoje ohydne czyny, bo USA od decyzji Szwajcarów nie mogą się już odwołać. - Strona szwajcarska nie otrzymała protokołu z przesłuchania świadka w sprawie Polańskiego. - Bez tych dokumentów nie mogliśmy podjąć decyzji o ekstradycji. Poza tym wzięliśmy pod uwagę dobrą opinię, jaką cieszy się Polański w Szwajcarii - tłumaczyła tę decyzję szwajcarska minister sprawiedliwości Eveline Widmer-Schlumpf.

Na razie nie wiadomo, czy Polański zostanie w Szwajcarii, czy wyjedzie do Paryża. Wiadomo na pewno, że reżyser nie pojedzie do USA, bo tam wciąż grozi mu proces za gwałt na dziecku.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
Arek 13.07.2010, 08:02

Jak zwykle równi i równiejsi.A MSZ i inni oficjele nie powinni wogóle zajmować oficjalnego stanowiska w tej sprawie.W normalnym kraju by tego nie zrobili.

ania 13.07.2010, 12:13

No to teraz nalezy wypuscic na wolnosc wszystkich pedofili, podobno jest rownosc wobec prawa? Ale zapomnialam, ze Pedopolanski jest z narodu wybranego, a oni dbaja o swoich.

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!