WIĘCEJ ZDJĘĆ - KLIKNIJ
Następny
Robert Janowski ukradł koszyk ale obiecał, że odda
  • Robert Janowski ukradł koszyk ale obiecał, że odda
  • Robert Janowski ukradł koszyk ale obiecał, że odda
  • Robert Janowski ukradł koszyk ale obiecał, że odda
Zobacz też

Tak zakochany Robert Janowski (51 l.) jeszcze nie był. Popularny ...

Spotkaliśmy Roberta na stacji benzynowej na warszawskim Ursynowie. Prezenter wraz z córką Anielą (14 l.) postanowił zrobić szybkie zakupy. Po kilku minutach oboje wyszli z budynku z pełnym koszykiem. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Janowski należący do stacji koszyk zapakował do auta i spokojnie odjechał. Wyglądało na to, że Robert po prostu zapomniał oddać nie swoją własność. Prawda jest jednak bardziej zaskakująca.

- Robię tam zakupy od 10 lat i bardzo często zabieram koszyk z zakupami - taką mam gentlemańską umowę z obsługą stacji. Następnego dnia oddaję - wyznał showman w rozmowie z "Super Expressem". - Posiadam już pisemną odpowiedź w tej sprawie od stacji Statoil, że pożyczam koszyk zgodnie z ich wiedzą i aprobatą - dodaje.

Sprawdziliśmy. Janowski faktycznie cieszy się tam wielką sympatią i zaufaniem. - Pan Robert jest naszym stałym klientem - podkreśla z dumą jeden z pracowników stacji.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
M 13.02.2012, 13:29

TAKI ZAMYSLONY ZE ZAPOMNIAL.

~anonim8778 14.02.2012, 06:09

A mnie sie udało wepchac z zakupami koszyk do koszyka przed Lidlem i odjechać, wrócąc po 2-minutach zakupów już w koszyku nie było?

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!