Do Sylwestra pozostał zaledwie ponad miesiąc. Organizatorzy nocy sylwestrowych, od ...
- Nie jestem w stanie przeczytać o sobie wszystkiego, dlatego płacę od 800 do 1000 zł firmie, która wysyła mi mailem wszystkie artykuły - powiedziała "Faktowi" Maryla Rodowicz.
Patrz też: Maryla Rodowicz: SCHUDŁAM, bo mniej ŻRĘ
Publikacje na swój temat artystka dostaje zawsze pod koniec miesiąca. Jednak po przeczytaniu nie wyrzuca ich do śmieci. Wszystko drukuje i archiwizuje. Jak sama przyznaje, robi to dla wnuków.
- Wycinam je i wkładam do specjalnych albumów. Moje dzieci i wnuki dzięki temu będą miały świetną pamiątkę - zdradziła "Faktowi" Maryla Rodowicz.
Wybrane komentarze


- KIKI 04.07.2011, 17:30
A wnuki jej wypociny i wycinanki wrzucą po prostu do pieca c.o.
- Palikootas 05.07.2011, 03:16
A gdzie POzostałe komentarze. Te normalne czyli krytyczne w stylu:"szoruj babciu do kolejki" POszły do pieca nie czekając aż zrobią to wnuki.




