Wczoraj Małgorzata Kożuchowska skończyła 40 lat. Jednak świętowanie musiało poczekać. ...
Podobno od pewnego wieku nie obchodzi się już urodzin, bo i nie ma czego. Lata lecą, a człowiek coraz bardziej zmęczony życiem. Widocznie tak jest i z Michałem. Aktor najwyraźniej uznał, że 38. urodziny nie były powodem do szczególnego świętowania.
Przeczytaj koniecznie: Żebrowskiego męczy granie pozytywnych postaci
Tego dnia Michał, jak co dzień, pojechał do swojego teatru. W tym dniu grał w spektaklu "Zagraj to jeszcze raz, Sam". Koleżanki i koledzy pamiętali o jego święcie i wręczyli mu bukiet kwiatów oraz prezent. Ale żadnej imprezy, nawet takiej skromnej, nie było.
Aktor samotnie wrócił do domu na warszawskiej Pradze. Tam czekała na niego ukochana żona Aleksandra (23 l.) z trzymiesięcznym synkiem.
Wybrane komentarze


- Chris 21.06.2010, 02:15
Jak sie pamiecia, to w Polsce przewaznie obchodzilo sie imieniny :) Owszem dzieciaki i nastolatki maja jakies swoje imprezy i imprezki, ale dorosli swietuja imieniny. Sa ludzie, ktorzy swietuja zarowno imieniny, jak i urodziny - kazda okazja jest dobra, aby spotkac sie w gronie rodziny, przyjaciol i znajomych :)
- Nicole 22.06.2010, 00:05
Zgadzam sie z tym co napisala Chris. Jedni swietuja urodziny, inni nie :) Niech kazdy robi tak jak mu/jej wygodnie.




