Natasza Urbańska i Borys Szyc
Zobacz też

Trzydzieści siedem lat musieliśmy czekać, by Brytyjczycy znów zwrócili na ...

Odgrywanie scen miłosnych nie należy do najłatwiejszych. Gwiazdy ekranu wbrew pozorom, wcale nie czują się w nich komfortowo, dlatego swoje myśli wolą często zaprzątać czymś miłym, podczas momentów zbliżeń. Tak zrobiła właśnie Natasza Urbańska, która w scenach pocałunków myślała o ukochanym Januszu Józefowiczu.

Goszczący w "Dzień Dobry TVN" Borys Szyc, nie ma jednak takich problemów. Zaprawiony w filmowym boju aktor jest już przyzwyczajony do odgrywania miłości przed kamerą.

O czym więc myślał Szyc? - Właściwie to o niczym. Byłem w roli, wykonywałem zadanie. Byłoby dość perwersyjne, gdybym całując Nataszę myślał o Kai, ale może i dobrze, że ona myślała o Januszu, bo całkiem nieźle jej to wychodziło - powiedział gwiazdor w "DDTVN".

Wychodzi na to, że Natasza musi bardzo dobrze całować.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
dzisiaj wieczorem 23.09.2011, 18:41

niby gwiazdy nie czuja sie komfortowo w rozbieranych scenach ale jakos zadna nie zrezygnowala z grania tylko dlatego, ze kazano jej swiecic golym tylkiem albo cyckiem. Wrecz przeciwnie ochoczo zrzucaja lachy.

Renia 20.10.2011, 11:01

Ale cham ,ale jej dociął .Poniżył ją .Na miejscu Janusza dałabym mu w zęby.Prostak

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!