Polacy są najwyraźniej zmęczeni poważnymi sprawami i polityką. Dlatego w ...
Kot i Mecwaldowski to ostatnio duet niemal nierozłączny. Znają się od 2008 r., spotkali się na planie filmu "Związek na odległość". Potem spotykali się częściej - był "Testosteron", "Lejdis", "Ciacho".
W tym roku zagrali już razem w komedii "Jak się pozbyć cellulitu?" i w "Wojnie żeńsko-męskiej". W tym drugim zmieniono nawet specjalnie dla nich scenariusz, gdyż sceny z ich udziałem wypadły po prostu świetnie. A grali tam parę gejów...
Patrz też: Wojciech Mecwaldowski robi film z aktorkami filmów porno
Jednak obaj panowie mają wspólne dalekosiężne plany. Chcą reaktywować serial komediowy "Stacja" i myślą o kolejnych produkcjach filmowych. Mało tego, są bliscy otwarcia wspólnej restauracji!
Wybrane komentarze


- Kris16 20.04.2011, 11:07
to cioty sa? Ok, sam sie dziwilem ze Kot mogl grac w Niani i mu parowa nie stala na okragla. Ja sie stale onanizowalem jak widzialem Nianie, strasznie fikusna dziolcha z niej byla.
- El,NY 21.04.2011, 03:50
No i co , fajni goscie.




