Katarzyna Bujakiewicz (39 l.), czyli popularna siostra Marta z serialu ...
Szkołę wspomina jednak z łezką w oku.
- Moje poznańskie liceum było naprawdę wspaniałe. Miałam tam świetnych przyjaciół i znakomitych nauczycieli - mówi.
Była leniuchem
Katarzyna Bujakiewicz najbardziej lubiła lekcje języka polskiego. A to dlatego, że profesor organizował fakultety z wiedzy o teatrze.
- Wiedział, że jestem leniuchem, ale na te warsztaty chodziłam z wielką chęcią - wspomina aktorka. Nie znosiła za to przedmiotów ścisłych. Matematyka, fizyka, chemia...
- To nie dla mnie - mówi. Kiedy tylko mogła, dawała nogę z lekcji. Ale wagarowała nie po to, by szwendać się po mieście. - Zawsze spędzałam ten czas w teatrze albo w kawiarence teatralnej. Nie zmarnowałam tych zarwanych godzin - opowiada.
Gimnastyka na piątkę
Katarzyna Bujakiewicz bardzo lubiła za to WF. Z gimnastyki miała same piątki. Przeskakiwała przez kozły, robiła szpagaty, była szybka i wysportowana.
Na lekcjach ciężko jej było czasem wysiedzieć. - 45 minut w jednym miejscu? To było nie do wytrzymania! Wierciłam się i rozmawiałam. Dlatego miałam poprawne zachowanie - opowiada. - Jednak do tej pory uważam, że liceum to był najlepszy czas nauki. Nigdy go nie zapomnę!




