W serialu "Blondynka" Julia Pietrucha (22 l.) podbiła serca widzów, ...
- Lubisz zwierzęta?
- Mam w domu osiem kotów. Kiedyś było ich mniej, ale gdy już pojawiały się w moim domu, to zostawały. Według mnie to ciekawe, interesujące zwierzęta. Psy też lubię, ale koty są nieprzewidywalne.
Przeczytaj koniecznie: Julia Pietrucha - serialowa blondynka: Podobają jej się starsi panowie
- Ale podczas realizacji serialu, w którym grasz lekarkę weterynarii, pewnie miałaś konsultantów, którzy uczyli cię, jak zachować się w stosunku do zwierząt hodowlanych, dużych?
- Tak. Zanim rozpoczęliśmy zdjęcia, miałam możliwość pomieszkania na wsi, u osób, które zajmują się hodowlą zwierząt. Obserwowałam je, uczyłam się czego unikać w kontakcie z nimi, jak do nich podchodzić, jak nie pokazywać odruchu strachu, zwłaszcza przy zwierzętach większych. Niemniej do dziś trochę boję się krowy.
Patrz też: "Apetyt na życie" i "Blondynka" - nowe seriale na wiosnę
- A jak przebiegała praca na planie "Blondynki"?
- Bardzo dobrze. Świetnie rozumiałam się z reżyserem (Mirosław Gronowski - przyp. red.). Miał całkowitą wizję serialu, który realizował, a także czego oczekuje po granej przeze mnie postaci. Był przy tym otwarty na propozycje aktorów, a to zwykle dobry początek ciekawej i owocnej współpracy.
Wybrane komentarze


- Alfons 25.03.2010, 11:40
Julka jestes fajna laska. Ps. zeby Ci tylko nie odbilo jak Dodzie.




