weronika Rosati
Zobacz też

Blisko 15 kilogramów - tyle zrzuciła aktorka serialu "Usta, usta". ...

Rosati nie chce prezentować golizny na kinowym ekranie. Gdy nie jest przekonana do scenariusza i roli, którą miałaby odegrać, zwyczajnie się na to nie godzi. Aktorka ceni sobie swoje ciało i niezwykle trudno zdjąć z niej ciuszki. Odmówiła już niejednemu reżyserowi, przez co traciła filmowe angaże.

Patrz też: Weronika Rosati spodobała się Amerykanom

- Ze dwa-trzy razy odmówiłam w takiej sytuacji. To nie wynika z przekonania, że nie należy się rozbierać w filmie, tylko nagości nie uzasadniał scenariusz (...). Nie chcę w ten sposób prezentować się filmowemu światu, bo nikt nie będzie mnie brał na poważnie - opowiada o swojej zasadzie w "Gali" Rosati.

- To pociąga za sobą określony typ ról. W filmie Gary'ego Oldmana miałam wystąpić w dwóch scenach, ale kompletnie nago. Ku zaskoczeniu amerykańskich producentów powiedziałam "nie". A oni: "Ale główna aktorka się rozbiera". A ja: "Jak dostanę główną rolę, też się rozbiorę". Analizuje każdy ruch, bo zdaję sobie sprawę z konsekwencji - wyznała w rozmowie z magazynem aktorka.

Ostrożności nigdy za wiele, ale niestety w dzisiejszych czasach jeśli chce się coś osiągnąć w świecie kina, trzeba być przygotowanym na wszystko...


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
obserwator 15.06.2011, 17:15

BRAVO WERONIKO,TAK TRZYMAJ,JESTES AKTORKA A NIE STRIPTIZERKA

`````xxxxxx````` 16.06.2011, 15:27

taka laska żal mi jej

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!