ROZRYWKA Gwiazdy Teleshow Kultura Disco-Polo
Se.pl rozrywka teleshow Azja Express odcinek 7. Relacja na żywo na SE.pl

Azja Express odcinek 7. Relacja na żywo na SE.pl

19.10.2016, godz. 19:00
Azja Express odcinek 7
foto: Agencja TVN/x-news

Azja Express odcinek 7 - stres coraz bardziej odbija się na relacjach w parach. Kto odpadnie z dzisiejszego odcinka? Producenci Azja Express udowodnili już, że w tym programie wszystko jest możliwe. Co wydarzy się w 7. odcinku? Najlepsze teksty uczestników znajdziecie w naszej relacji online z 7. odcinka Azja Express

Azja Express odcinek 7. Tym razem uczestnicy po otwarciu kopert ze szczegółami dotyczącymi nadchodzącego etapu wyścigu, nie znajdą informacji o miejscu Gry o Amulet. Tę wiedzę będzie można zdobyć dopiero po wykonaniu misji, która okaże się bardzo śmierdzącą sprawą. Kto nie wytrzyma odoru gnijących ryby i puści przysłowiowego pawia? O tym przekonamy się już dziś! 7 odcinek Azja Express startuje tradycyjnie o godzinie 21:30 na stacji TVN. Dla wszystkich tych, którzy nie będą mogli obejrzeć 7. odcinka Azja Express w telewizji mamy relację online z najlepszymi tekstami uczestników. Przypominamy, że w programie pozostali: Michał Żurawski i Ludwik Borkowski, Hanna Lis i Łukasz Jemioł, Pascal Brodnicki i Paweł Dobrzański, Agnieszka Włodarczyk i Maria Konarowska, Izabella Miko i Leszek Stanek oraz Renata Kaczoruk i Weronika Budziło.

ZOBACZ: Kto wystąpi w 2. sezonie show Azja Express? Oto lista chętnych!

22:58 Kto jako pierwszy dotarł na metę i zdobył immunitet? W 7. odcinku Azja Express immunitet zdobywają Renata i Weronika. W tym odcinku nikt nie odpada z gry.

22:33 Wyścig rusza o 7 rano. Problemy zdrowotne ma Lenio i Iza. Para nie spała przez całą noc przez problemy gastryczne, które związane są prawdopodobnie ze śmierdzącym wiadrem. Ostatecznie Stanek postanawia zostawić wiadro. W ten sposób tracą szansę na immunitet. Czas na łapanie autostopu. Z tym jak zawsze jest mały problem. "Myślę, że wszystkim puszczają nerwy. Wszyscy gdzieś tam tęsknimy za domem" - ocenia Włodarczyk. "Nam towarzyszą takie emocje spokoju. Będzie jak będzie. I ja i Hania jesteśmy gotowi na to, aby odpaść. Nie jesteśmy globtroterami, bardziej jesteśmy takimi francuskimi pieskami" - wyznaje Jemioł. "Czuję się bardzo sprawcza i silna kiedy jestem w drodze" - podkreśla Kaczoruk. Małe załamanie samopoczucia ma również Michał Żurawski. Największy problem ze znalezieniem autostopu mają Agnieszka i Marysia. Tymczasem Hanna i Łukasz muszą wytłumaczyć gestami podczas podróży ciężarówką, że muszą wyskoczyć na... siku.

22:47 Ten fragment wyścigu muszą pokonać sami w wybranym przez siebie pojeździe. Renata i Weronika wybrały pojazd, który może pomieścić najwięcej osób, tym samym odbierają szansę na wygodną podróż pozostałym uczestnikom. Dziewczyny są bardzo z siebie dumne. Agnieszka i Marysia oraz Michał i Ludwik wsiadają do jednego pojazdu. "W tym momencie mam dość tej ściganiny nieustannej. Chcę zdobyć ten immunitet po prostu i odpocząć" - zwierza się Żurawski. Po opuszczeniu pojazdów zaczyna się wyścig do flagi z metą. "To była jedna z takich sytuacji, kiedy Renata mnie nie słuchała. Ja bardzo nie lubię udowadniać swoich racji" - wyznała Weronika, która później przyznała, że tym razem Renia miała rację łapiąc kolejne auto.

22:27 Wyścig się zatrzymuje. Uczestnicy muszą znaleźć nocleg. Michał i Ludwik pytają o nocleg w klasztorze. "Jakiś porządny dach szukajmy" - trafnie zauważa Pascal. "Ja to co najbardziej doceniam w Pawle to jego spokój" - opisuje swojego partnera Brodnicki, który za kulisami przyznaje, że nie powinien krzyczeć na przyjaciela. Tymczasem najbardziej zgrana para - Hanna i Łukasz - zaliczają pierwszy kryzys. Gubią kartkę z mini słownikiem. Nie wiedzą, jak zapytać o nocleg. Ostatecznie się udaje. "Hania nie zgubiłem tej kartki" - dyskusja na temat zguby trwa.

22:20 Kolejny etap wyścigu. Leszek i Iza wciąż taszczą ze sobą śmierdzące wiadro. Tradycyjnie wyścig zaczyna się od szukania autostopu. "Nigdy bym nie zamieniła Lenia na Pascala. Natomiast fajnie było, wiele się od niego nauczyłam. Teraz nazywam go doktor Pascal" - tłumaczyła Iza. "Od początku byłam bardzo zadowolona ze współpracy z Weroniką" - wyznaje Renata.

22:05 Na punkt kontrolny jako pierwsi docierają Agnieszka i Marysia oraz Michał i Ludwik. To właśnie te dwie pary będą walczyć o amulet. "Kamień z serca. Mamy już wystarczająco amuletów" - komentują swój wynik Hania i Łukasz. Walka o amulet będzie polegać na wyławianiu figurki smoka z rzeki. Figurka jest ciężka. Mogą poprosić do pomocy mieszkańców wioski. Pod warunkiem, że ich... rozśmieszą. "Nie uważasz, że nasze rozśmieszanie było trochę... żenujące?" - pyta partnerkę Marysia. "No było" - przyznaje Agnieszka. Tę konkurencję wygrały dziewczyny! "Zanim się zorientowałyśmy oni już wyciągnęli smoka. My robiłyśmy tylko Łaaaa" - opisuje współpracę z mieszkańcami wioski Marysia.

21:57 Problemy z grzebaniem w kadzi ma Pascal i Paweł. Puszczają im nerwy. "Nie no... ja w tym nie grzebię" - stwierdza Łukasz. "Czy to jest ten moment, że trzeba się wycofać?" - pyta projektanta dziennikarka. Marysia i Agnieszka zastanawiają się, która z nich musi wydostać wskazówkę. W końcu zniecierpliwiona Marysia wkłada rękę do dzbanka ze zgniłymi rybami. Bardzo szybko udaje się jej wydostać ukryty przedmiot. "Nie zapomnij, że jesteś przed kamerą" - kontynuje sprzeczkę z przyjacielem Pascal. Aga i Marysia również mają konflikt. "Miałam poczucie winy po prostu" - wyznaje za kulisami Włodarczyk. Z kadzią pełną śmierdzących ryb muszą zmierzyć się jeszcze Renata i Weronika oraz Iza i Lenio. Na grzebanie decyduje się Iza oraz Renata. "Ja Izę poznaję na nowo. Myślę, że ona też się poznaje na nowo. Jest hardkorowym koksem. Myślę, że za siedem dni będzie tak mocna, że będą uciekać przed nia pająki" - chwali swoją partnerkę Lenio.

21:49 Pierwsza para, Pascal i Paweł, dociera do miejsca misji. Tam czeka na nich zadanie - najbardziej obrzydliwe zadanie w tym programie. Kolejne wskazówki muszą wydobyć z kadzi pełnej zgniłych ryb. To naprawdę ohydne. "To z jakiejś sfermentowanej ryby, śmierdzi jak rzygi". Tymczasem Iza nie daje rady w podróży ze zgniłymi rybami. Musi się zatrzymać, aby... zwymiotować. Michał i Ludwik odnajdują wskazówkę. "Jestem z Ciebie dumny Sancho. Przybiłbym ci piątkę, ale śmierdziś gównem".

21:40 "Dlaczego zdecydowałeś się zabrać to wiaderko" - dopytuje Lenia Iza. "Bo chciałem oszczędzić Renacie hejtu" - odpowiada tancerz. Tymczasem Kaczoruk i Budziło mają problem. Renata w trakcie podróży stwierdziła, że kobieta, która ich wiezie za darmo, zbłądziła z trasy. Modelka poprosiła o przystanek. Kobieta niechętnie, ale spełniła życzenie Kaczoruk. W czasie, gdy narzeczona Wojewódzkiego wyszła z auta, aby zorientować się w terenie, Weronika przeprowadziła rozmowę z właścicielką auta. Okazało się, że kobieta spieszyła się do pracy. Budziło poczuła się niekomfortowo z faktem, że to przez nie kobieta spóźnia się do pracy. "Wiedziałam, że jesteśmy na dobrej drodze i trochę wygarnęłam Renacie" - wyznała za kulisami uczestniczka Azja Express. Faktycznie, między uczestniczkami doszło do małego spięcia "Fajnie jakbyś mnie Renata czasem posłuchała" - stwierdziła Budziło.

21:30 Startujemy! Przypominamy, że w ostatnim odcinku Leszek i Iza byli ostatni na mecie. Nie odpadli, bo producenci zmienili zasady - wyjątkowo. Dzisiaj zawodnicy będą walczyć o amulet. Na mecie będą walczyć o immunitet. Ten dzień zaczyna się od niespodzianki. Śniadanie na rzece. To prezent od producentów, którzy widzą, że uczestnicy są bardzo zmęczeni. Ci zaś węszą podstęp. Dzisiaj Renata, czyli najlepszy bloker z ostatniego odcinka, zdecyduje, kto otrzyma wiaderko z częściowo sfermentowanymi rybami (składnik tradycyjnej potrawy). "Słuchajcie no nie wiem. Będziemy losować". Gdy Szulim zapowiada, że para, która będzie nieść wiadro automatycznie walczy o immunitet, do noszenia wiadra ze zgniłymi rybami zgłosił się Leszek. "Nie mogę uwierzyć, że Lenio zrobił to bez skonsultowania ze mną" - wyznaje Iza.

Ciongle w grZe!

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Renata Kaczoruk (@renul_ka) 19 Paź, 2016 o 12:39 PDT

Hanna Lis ujawniła szczegóły dzisiejszego odcinka na Instagramie. Dziennikarka zgubiła bardzo istotny przedmiot. Łukasz Jemioł był na nią wściekły i zaczął jej wygarniać chaotyczność. Tymczasem później okazało się, że przedmiot ten był ukryty w... rzeczach Jemioła!

Tuż przed emisją odcinka gwiazdy, jak zawsze postanowiły zachęcić do oglądania. Renata Kaczoruk zrobiła to tak:

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: