ROZRYWKA Gwiazdy Teleshow Kultura Disco-Polo
Se.pl rozrywka teleshow Rolnik szuka żony 3. Internauci MIAŻDŻĄ Anię za prezenty, jakie dała Markowi

Rolnik szuka żony 3. Internauci MIAŻDŻĄ Anię za prezenty, jakie dała Markowi

07.11.2016, godz. 20:43
Rolnik szuka żony 3. Marek i Ania
foto: Grzesiek z Rolnik szuka żony/Facebook

W niedzielny wieczór widzowie programu "Rolnik szuka żony 3" zobaczyli, jak rolnicy pojechali w odwiedziny do wybranych przez siebie kandydatów. Zbyszek odwiedził Irenkę, Szymon pojechał do Marysi, Łukasz do Patrycji, Marek do Ani, a Monika odwiedziła Tomka. Niestety, jedna z par definitywnie się rozstała! Ale nie było to przyjacielskie rozstanie, tak wynika z opinii internautów, którzy są bardzo oburzeni zachowaniem jednej z kandydatek na żonę. Co się stało?

Takiego zakończenia nikt z widzów się nie spodziewał! Po wspólnie spędzonym dniu z rodzinami i znajomymi kandydatów na partnera, rolnicy byli zadowoleni. Szymon wybrał się na samotny spacer z Marysią po parku i oboje byli wyraźnie z tego zadowoleni. Łukasz przygadywał sobie z Patrycją, a nawet skradł jej całusa. Monika wypoczywała na rowerze wodnym z Tomkiem, a Zbyszek wybrał się na romantyczną przechadzkę z Irenką. Tylko między Markiem a Anią wszystko się skończyło, zanim się zaczęło! Co się stało? Wszystko zapowiadało się bardzo dobrze. Najpierw Marek skosił Ani trawę wokół domu, pomógł w zebraniu truskawek i razem z nią grał w tenisa. By po pracy i zabawie zażyć wspólnej kąpieli w ogrodowym basenie. Ale gdy oboje usiedli do pogawędki, stało się coś, czego nawet w najczarniejszych scenariuszach żaden fan programu "Rolnik szuka żony 3" by nie wymyślił. Ania powiedziała Markowi wprost, że nic nie będzie z ich znajomości! Do tego przypomniała mu, że przecież prosiła go w czasie ogniska poprzedzającego wybór rolnika, by tylko jej nie wybierał. On zrobił jednak inaczej.... Ania nie chciała dłużej brnąć w relację z Markiem i postanowiła ją zakończyć. Na pożegnanie dała Markowi prezent. Podarowała rolnikowi... lep na muchy i listę z wypisanymi roślinami, które pomogą odstraszyć muchy! I poleciła, by wraz z synem kupili sobie kosz, do którego można chować jedzenie, by nie łaziły po nim muchy. Takie zachowanie Ani, dotąd lubianej, bardzo się widzom nie spodobało.

Na Facebooku programu zawrzało, aż roi się tam od ostrych komentarzy pod adresem Ani i jej zachowania. - Wykosił trawę a teraz pa....sory mimo wszystko zachowała się brzydko; Ten lep na muchy to mogła już sobie darować, a po drugie skoro wiedziała że z tego nic nie będzie, to po co nie odmówiła mu już zaraz po tym jak ją wybrał ??? Może to nie było jej zamiarem ale ja odniosłam wrażenie że tym prezentem go poniżyła. Porażka!!!!!; Marek jest jaki jest ale upokorzyła go przed wszystkimi. Prezenty - lep?! Instrukcje jak prowadzić dom?; No lepy na muchy to było bardzo chamskie, bardzo. W ogóle mogla mu od razu przy wyborze powiedzieć 'sorry, ale nie', jednak trzeba było sie jeszcze popisać i wytknąć to co od początku było wytykane - czytamy w komentarzach.

Teraz to ci, którzy wcześniej wytykali Markowi, że ma bałagan w domu i nie dba o siebie, stanęli w jego obronie! Choć są i tacy, którzy uważają, że Ania postąpiła właściwie i dobrze, że wręczyła rolnikowi lep na muchy, bo ktoś w końcu musiał nim potrząsnąć, a Ania dobrze zrobiła, że dała mu nauczkę. A co na to Marek? Czy się przejął? Jak powiedział, jest umówiony już z inną kobietą.

Waszym zdaniem Ania postąpiła właściwie, czy może powinna się powstrzymać od dawania takich "prezentów"?

Zobacz: Rolnik szuka żony 3, odc. 10. Zapis RELACJI NA ŻYWO na Se.pl

Źródło: Paulina Koziejowska
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: