ROZRYWKA Gwiazdy Teleshow Kultura Disco-Polo
Se.pl rozrywka teleshow Skandal w Rolnik szuka żony! Łukasz z 2. edycji czuje się oszukany

Skandal w Rolnik szuka żony! Łukasz z 2. edycji czuje się oszukany

29.11.2016, godz. 11:31
Łukasz Rzucidło z Rolnik szuka żony
foto: AKPA

Łukasz z 2. edycji Rolnik szuka żony ujawnia kulisy programu. Uczestnik czuje się oszukany! Tymczasem produkcja wydaje oświadczenie.

Łukasz Rzucidło z Rolnik szuka żony 2 w rozmowie z portalem strefaagro.nowiny24.pl obnaża kulisy popularnego show. Przypomnijmy, że Łukasz starał się o względy rolniczki Ani. Po przyjeździe do domu uczestniczki odpadł jako pierwszy. Zdążył jednak przyjrzeć się pracy  na planie programu. Dlaczego dopiero teraz zdecydował się na zdradzenie szczegółów produkcji programu Rolnik szuka żony? Jak twierdzi, podpisał roczną umowę, za złamanie której groziła mu kara w wysokości 200 tys. złotych. Łukasz miał również inne zarzuty. Jakie?

Oszustwo w Rolnik szuka żony?!

Łukasz w programie poczuł się oszukany. Dlaczego?

- Nie mam zarzutów co do umowy, ale w niej było też napisane, że jeśli dostaniemy się do trójki, to przed przyjazdem do rolników, nie kontaktujemy się z nimi, żeby szanse były równe. To zostało złamane - twierdzi w rozmowie z serwisem Nowiny24.pl. To jednak nie koniec zarzutów. Mężczyzna twierdzi, że jego konkurencji spotkali się z Anią jeszcze przed nagraniami.

- Byliśmy w kuchni, zapytałem o cukier. Podał mi go Mariusz, wiedział więc co i gdzie się w kuchni znajduje, a przecież oficjalnie byliśmy tam pierwszy raz. Wieczorem przyznał się, że już raz był u niej.

Kolejnym zarzutem jest to, że program był wyreżyserowany i podporządkowany produkcji.

- Kręciliśmy do godz. 20, a potem mogliśmy już być z Anią sam na sam, więc czasem wieczorem pytaliśmy, co będziemy robić następnego dnia. Odpowiadała, że nie ma pojęcia i radziła nam zapytać Konrada, czyli reżysera. Usłyszeliśmy od niej, że chętnie powiedziałaby nam, co będziemy robić rano, ale ona tego nie wie. Kiedy rano już kręciliśmy, to przed kamerami mówiła „dziś wymyśliłam dla was to i to”, więc te zadania, które wykonywaliśmy, nie były wymyślane przez nią.

Telewizja Polska bardzo szybko odpowiedziała na zarzuty Łukasza. W wydanym oświadczeniu TVP czytamy:

"Program nie ma scenariusza i nikt nie mówi naszym uczestnikom co mają robić i jak się zachowywać (ani tego czy i jaki prezent przywieźć na pierwsze spotkanie), co zresztą mieli państwo okazję oglądać na ekranie. Nasi uczestnicy sami decydują o tym, co i jak robią, natomiast mogą z naszej strony liczyć na pomoc organizacyjną (również przy przygotowaniu pomieszczeń dla gości). Dodatkowo pragniemy zaznaczyć, że regulamin programu daje każdemu uczestnikowi możliwość złożenia reklamacji z czego pan Łukasz nie skorzystał. Czy obecne zarzuty pana Łukasza wobec programu nie są aby poszukiwaniem taniej sensacji?".

ZOBACZ: Nowe zasady w Rolnik szuka żony 4? Sprawdź, czego chcą fani programu

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: