Se.pl porady intymnie Seks dla nich nigdy nie był tabu

Seks dla nich nigdy nie był tabu

15.01.2006, godz. 17:47 / aktualizacja 09.05.2013, godz. 17:35
Dziś seks to nie jest żaden temat tabu. Źle to czy dobrze? Piosenkarka Lidia Stanisławska nie ma wątpliwości: oczywiście, że dobrze. - Dzięki temu moja córka nie straciła dziewictwa tak głupio jak ja i z tego pierwszego razu pozostały jej piękne wspomnienia.

- Wychowywałam się w małym miasteczku, w bardzo purytańskiej rodzinie. I to już wiele, a nawet wszystko wyjaśnia. Te wszystkie intymne sprawy to były u nas tematy tabu.

Wstydliwa nagość

- Jeśli w ogóle matka poruszała jakieś problemy damsko-męskie, to wyłącznie w tym kontekście, że kobieta powinna zachować się w nienaruszonym stanie dla męża i spełniać jego życzenia - opowiada Stanisławska. Zresztą była to osoba wyjątkowo skromna. Ja mam wrażenie, że ojciec to chyba nigdy nie widział jej nago. Kiedyś przypadkiem zajrzałam do szuflady, gdzie matka przechowywała swoje rzeczy. I zobaczyłam tam taką małą książeczkę, właściwie kalendarzyk traktujący o naturalnych metodach zapobiegania ciąży. I wtedy straszliwie się zdziwiłam. No bo pomyślałam, że oni jednak to robią!

Uciekałam podrywaczom

Wychowywana w takiej atmosferze, w przekonaniu, że seks nie istnieje, w okresie dojrzewania przeżywała coś w rodzaju rozdwojenia jaźni. Z jednej strony te sprawy ją pociągały, jak pociąga każda tajemnica. Z drugiej, odczuwała lęk, że może jednak tkwi w tym jakiś diabeł. A że była dziewczyną niezwykle dorodną, adoratorów nigdy jej nie brakowało. I każdy chciał przynajmniej niechcący się o nią otrzeć, podotykać, musnąć tu i ówdzie. - Ale ja bałam się tego miziania, nie pozwalałam na żadne umizgi. Poza tym u mnie w domu kładziono nacisk na intelekt, więc długo interesowały mnie całkiem inne rzeczy. Rzecz jasna, do czasu. Kiedy miałam 17 lat, pojawił się na horyzoncie koszykarz z Koszalina. Kiedyś zażądał dowodu miłości. Spietrałam. Nie byłam jeszcze gotowa.

To ja go sprowokowałam

- Tuż po maturze poczułam się naraz bardzo dorośle. Poczułam wolność! A ponieważ już tyle się nasłuchałam o tym seksie, postanowiłam sprawdzić, jak to wygląda. Dokładnie to sobie zaplanowałam. To miało nastąpić podczas wakacji nad morzem, na które pojechałam z przyjaciółką. Wybrałyśmy się na tańce, było jakieś winko i facet, który bardzo mi się spodobał. Taki artystyczny typ, właśnie zdał na ASP. Sprowokowałam go, to ja byłam stroną inicjującą, byłam naprawdę bardzo śmiała, biorąc pod uwagę moje purytańskie wychowanie. No i ten pierwszy raz ogromnie mnie rozczarował. Nie byłam rozbudzona emocjonalnie, nic do niego nie czułam, poza ciekawością. Ten mój pierwszy chłopak od razu zdezerterował, pewnie przed ewentualnymi konsekwencjami, a ja go nie zatrzymywałam, bo po co. Potem pozostał mi niesmak. To było jak zabieg chirurgiczny. Zniechęciłam się do seksu na długo.

Z córką było inaczej

- Z moją matką nikt o seksie nie rozmawiał, skądże! No więc i ona nie rozmawiała ze mną na ten temat, bo to wszystko kojarzyło się z grzechem, potępieniem. Ale ja z córką postępowałam już całkiem inaczej. Pewnie dlatego mam nadzieję, że w dużej mierze dzięki mnie jej pierwszy raz był udany. Nieprzypadkowy, nastąpił w momencie, kiedy była już pełnoletnia. Nie mówiła mi o tym, co prawda, ale sama się domyśliłam. Potem nawet dość długo utrzymywała tę znajomość.

Dziś i ja, i ona, a zwłaszcza ona, wiemy, że seks może dać wiele pozytywnych emocji, ale musi wynikać z jakiegoś uczucia. To niekoniecznie musi być miłość, ale coś być powinno. Bo inaczej zostanie zredukowany do czynności gimnastycznych. Moja córka wkroczyła w dorosłość, wiedząc to wszystko. I wydaje mi się, że współcześni młodzi też mają tego świadomość.

Nie ma kłopotliwych pytań

- U nas nigdy nie było tematów tabu - potwierdza córka Lidki Stanisławskiej, Justyna. - I tak samo rozmawiam teraz ze swoją córką. Ona co prawda ma dopiero pięć lat, ale już zadaje pytania, o których inni rodzice mogliby powiedzieć, że są kłopotliwe. Staram się Julce odpowiadać na wszystkie pytanie bez żadnych krętactw. Bo dziecko to wyczuwa i wtedy samo będzie się krępować. Nigdy nie żałowałam żadnych swoich wyborów.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: